Wielka Brytania wraz z dziewięcioma państwami Europy tworzy nowe zjednoczone siły morskie, które mają zwiększyć bezpieczeństwo na północnych akwenach. Inicjatywa określana jest jako „uzupełnienie NATO”, lecz bez udziału Stanów Zjednoczonych. Powodem dla utworzenia inicjatywy ma być rosnąca aktywność rosyjskich jednostek, w tym tzw. floty cieni.
O decyzji poinformował w środę szef Królewskiej Marynarki Wojennej, generał Gwyn Jenkins, wskazując, że współpraca ma stanowić odpowiedź na zagrożenia wynikające z działań Rosji. W inicjatywie uczestniczyć będzie łącznie 10 państw: Wielka Brytania, Dania, Estonia, Finlandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Holandia, Norwegia i Szwecja.
Może Cię zainteresowac: Nowa strategia USA. Niemcy mają mieć najsilniejszą armię w Europie
„Ma to być system gotowy do natychmiastowego działania w razie potrzeby, wyposażony w rzeczywiste zdolności, rzeczywiste plany wojenne i rzeczywistą integrację” — powiedział Jenkins.
Nowa struktura opiera się na dotychczasowej współpracy w ramach Połączonych Sił Ekspedycyjnych i ma być zarządzana z brytyjskiej kwatery wojskowej w Northwood. Jej zadaniem będą wspólne ćwiczenia oraz przygotowanie do reagowania na sytuacje kryzysowe.
„Uzupełnienie NATO” bez udziału USA
Jenkins określił inicjatywę jako „uzupełnienie NATO”, wskazując, że ma ona zwiększyć zdolności obronne Europy Północnej. W projekcie nie uczestniczą Stany Zjednoczone, mimo że pozostają kluczowym filarem bezpieczeństwa transatlantyckiego.
W tle tej decyzji pozostają napięcia w relacjach między USA a częścią europejskich sojuszników, w tym spory dotyczące zaangażowania w operacje na Bliskim Wschodzie i kwestie bezpieczeństwa żeglugi.
Szef brytyjskiej marynarki wskazał, że działania Rosji pozostają najważniejszym wyzwaniem dla bezpieczeństwa regionu, mimo równoległych napięć na innych kierunkach.
W ostatnich miesiącach wzrosła aktywność rosyjskich jednostek, w tym statków należących do tzw. floty cieni, wykorzystywanej do omijania sankcji i prowadzenia operacji transportowych poza oficjalnym nadzorem.
„W ciągu ostatnich dwóch lat liczba rosyjskich naruszeń na naszych wodach wzrosła prawie o jedną trzecią” — poinformował Jenkins.
Jednocześnie, mimo deklaracji Londynu o walce z rosyjską flotą cieni, liczba jednostek objętych sankcjami przepływających przez brytyjskie wody pozostaje na zbliżonym poziomie jak wcześniej. W ciągu 30 dni od ogłoszenia nowych działań odnotowano 98 takich statków, co odpowiada średniej z poprzednich miesięcy.
Pozostałe inicjatywy Wielkiej Brytanii
25 kwietnia były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen w wywiadzie udzielonym brytyjskiemu dziennikowi „The Telegraph”, zaproponował europejską koalicję obronną pod przewodnictwem Wielkiej Brytanii i Francji. Jednocześnie wskazał, że rozwój nowych struktur obronnych powinien uzupełniać NATO, a nie je zastępować, podkreślając znaczenie amerykańskiego parasola nuklearnego dla bezpieczeństwa Europy oraz rolę Stanów Zjednoczonych w strukturach dowodzenia sojuszu. Rasmussen wskazał również, że Ukraina powinna stać się integralną częścią tej struktury.
W tym samym czasie Londyn analizuje utworzenie wspólnego mechanizmu finansowania zbrojeń dla państw północnej Europy. Inicjatywa ma umożliwić tańsze pożyczki na zakup broni i wzmocnienie zdolności odstraszania wobec Rosji. W skład JEF, poza Wielką Brytanią, wchodzą m.in. Norwegia, Finlandia, Szwecja, państwa bałtyckie, a także Dania i Holandia.
Kresy.pl/The Guardian






























