Dziennik „Rzeczpospolita” dowiedział się, że ponad pół tysiąca polskich firm pozytywnie odpowiedziało na propozycję wzięcia udziału w odbudowie Ukrainy ze zniszczeń wojennych.

„Rzeczpospolita” podała w niedzielę na swojej stronie internetowej, że dotarła do informacji, które znajdą się w raporcie opracowywanym na zlecenie resortu aktywów państwowych, dotyczącym programu odbudowy ukraińskiej gospodarki ze zniszczeń wojennych. Raport ma być częścią polskiej oferty, którą wicepremier Jacek Sasin ma zawieźć do Kijowa. Ukończenie dokumentu jest planowane do połowy sierpnia.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według gazety do udziału w programie odbudowy ukraińskiej gospodarki zgłosiło się ponad 500 polskich firm – nie tylko państwowych, ale także prywatnych. W raporcie mają znaleźć się propozycje, w czym Polska mogłaby pomóc Ukrainie. Miałoby to być zaoferowanie dostępu do kapitału, przekazanie doświadczeń w rozwoju kraju według zasad unijnych, zaoferowanie kontaktów biznesowych oraz sieci dystrybucji. „Polska chce być pomostem między podnoszącą się z powojennej ruiny Ukrainą a resztą Europy.” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Atutem Polski ma być położenie geograficzne, pozwalające na zaoferowanie krótszych czasów logistyki i niższych kosztów dostaw produktów do odbudowy Ukrainy. Polskie firmy liczą z kolei na skorzystanie z kompetencji ukraińskich firm, na przykład w dziedzinie lotnictwa.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraińcy oferują Polsce odbudowę miast, których nie kontrolują. Niemcy dostali bardziej realistyczną ofertę

Przypomnijmy, że Ministerstwo Aktywów Państwowych jeszcze w kwietniu wysłało do Spółek Skarbu Państwa ankietę z pytaniami o możliwości wsparcia Ukrainy w odbudowie. Później ministerstwo planowało rozpocząć rozmowy z prywatnymi firmami. Filarem planu mają jednak być spółki Skarbu Państwa, co ma być „zobowiązaniem politycznym” ze strony polskiego rządu, że projekt nie zostanie przerwany.

Plan pomocy Ukrainie ma zostać zatwierdzony przez rząd, a następnie przedstawiony władzom w Kijowie i skonsultowany z potrzebami Ukrainy. Emisariuszem wysłanym z planem do Kijowa ma być Jacek Sasin.

Kresy.pl / rp.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Roman1
    Roman1 :

    Ciekawe czy polski rząd podejmie uchwałę które tereny należące wcześniej do Ukrainy będą nadal wchodziły w jej skład. Gdyby to samo uchwaliły (oczywiście przez aklamację) sejm i senat, Putin od razu oddałby zagarnięte tereny. A może firmom polskim marzy się odbudowa dla Rosji?