Radio RMF FM dowiedziało się, że polskie władze przekazały do Kijowa listę 18 miejsc, w których specjaliści Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN chcą prowadzić prace poszukiwawcze i ekshumacyjne.

IPN na razie nie chce ujawnić, o jakie lokalizacje chodzi. Wiceprezes IPN i szef BPiI prof. Krzysztof Szwagrzyk tłumaczy, że rozmowy o konkretach są delikatne. Wiadomo, że chodzi nie tylko o miejsca związane z ludobójstwem na Wołyniu ale także groby żołnierzy biorących udział w walkach wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku oraz wojny obronnej 1939 roku. Nie wszystkie ujęte na liście miejsca leżą na zachodniej Ukrainie.

Prof. Szwagrzyk wyraził w rozmowie z RMF FM opinię, że w tym roku nie dojdzie do prac terenowych na Ukrainie i będą one możliwe najwcześniej wiosną przyszłego roku. Jego zdaniem najbliższe miesiące to czas na dopełnienie formalności, zebranie dokumentacji i uzyskanie odpowiednich zgód od ukraińskich urzędów. Nawet jeśli formalności po stronie ukraińskiej nie potrwają długo, ekipy poszukiwawcze nie wyjdą w teren w okresie zimowym, ponieważ ziemia jest wówczas zmrożona. Prof. Szwagrzyk ma jednak nadzieję, że w przyszłym roku dojdzie do prac na Ukrainie w co najmniej kilku miejscach.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Wasyl Bodnar oświadczył, że strona ukraińska „pozytywnie” ustosunkowała się do polskiego wniosku o wznowienie poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar na Ukrainie. Bodnar określił kolejne działania, które powinny zostać podjęte w celu odblokowania ekshumacji. Według niego strona polska powinna teraz wybrać ukraińskiego wykonawcę prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych, i to on powinien uzyskać niezbędne pozwolenia do przeprowadzenia tych prac. W tym tygodniu  prof. Krzysztof Szwagrzyk powiadomił, że Instytut złożył już w ukraińskich urzędach wnioski o pozwolenie na rozpoczęcie prac na Ukrainie.

Kresy.pl / rmf24.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz