Prezydent Czech Miloš Zeman przebywał we wtorek z wizytą w Soczi, gdzie spotkał się z Władimirem Putinem. Zeman po raz kolejny dał wyraz swojego poparcia dla zniesienia sankcji wobec Rosji.

Dziennik „Rzeczpospolita” relacjonując wizytę prezydenta Czech w Rosji twierdzi, że głównym tematem jego rozmów z Władimirem Putinem był stosunki gospodarcze. „Współpraca gospodarcza między Czechami i Rosją rozwija się pomimo sankcji, ale nie oznacza to, że pogodziłem się z sankcjami” – zadeklarował Zeman. Jeszcze przed przybyciem do Rosji, czeski prezydent udzielił wywiadu rządowej „Rossijskiej Gazietie”, w którym mówił o zainteresowaniu przedsiębiorców z jego kraju współpracą z firmami rosyjskimi. Potwierdzeniem tej wypowiedzi jest fakt, że Zeman zabrał w składzie swojej delegacji do Rosji około 150 przedstawicieli czeskich firm, co jest największą taką delegacją od rozpadu Czechosłowacji.

Według dziennika Putin chciał wybadać poparcie Czech dla koncepcji gazociągu Nord Stream 2, blokowanego przez część państw UE, w tym Polskę oraz Komisję Europejską. Rosjanie chcieliby tłoczyć, doprowadzony po dnie Bałtyku do Niemiec, gaz także do Czech i tranzytem do kolejnych państw. Rosja pokrywa około 80% zużycia gazu w Czechach i około 65% zapotrzebowania na ropę.

Putin poruszył jednak także kwestie polityki historycznej. „Wyraziłem prezydentowi i wszystkim obywatelom Czech wdzięczność za troskę o nasze cmentarze wojskowe na terytorium czeskim, gdzie pochowano ponad 50 tys. żołnierzy, poległych w walkach o wolność Czechosłowacji, w walce z nazizmem” – cytuje Putina „Rzeczpospolita”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zeman spotkał się w środę z premierem Rosji, Dmitrijem Miedwiediewem. Prezydent Czech rozpoczął mocno, od wręczenia Miedwiediewowi kopii artykułu jaki ukazał się na portalu rosyjskiej telewizji Zwiezda, w którym napisano, że Praga „powinna być wdzięczna” za radziecką interwencję wojskową w Czechosłowacji w 1968, kiedy to stłumiono wolnościowe aspiracje jej mieszkańców. „To nie taki przyjemy podarek” – podsumował skandaliczny artykuł Zeman. Miedwiediew podkreślił, że artykuł „nie odzwierciedla oficjalnego stanowiska naszego państwa […] nie mamy niczego wspólnego z autorem”.

Czytaj także: Prezydent Czech: Krym nie może wrócić do Ukrainy

rp.pl/ria.ru/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    Zeman to przykład rozsądnego polityka, który realizuje czeską rację stanu. Z punktu widzenia rządzących u nas, jest naturalnie wichrzycielem i zostanie mu przyklejona łatka „ruskiego agenta”, o ile już jej nie ma. Bo jakże to; to zdrada, powinien się od ruskiego gazu uniezależnić i kupić amerykański. Tyle że tamtejsze władze, a to wiem, nie mają czeskiego podatnika „w głębokim poważaniu”. Czescy detaliczni odbiorcy gazu już w latach 90-tych mieli ok. 30% zniżkę za surowiec.
    Cała Europa zacznie w końcu handlować z ruskimi, bo to nieuchronne, Portugalia będzie płacić za gaz mniej niż my, a polskojęzyczni obudzą się jak zwykle z ręką w nocniku.