Delegacjom Polski i Czech nie udało się uzgodnić w środę treści porozumienia w sprawie kopalni „Turów”. Bardzo dobra polska oferta nie została przyjęta – przekazał minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka.

„Oferta spotkała się z eskalacją żądań ze strony czeskiej” – poinformował polski minister. W jego opinii ucierpią na tym społeczności po obu stronach granicy.

„Strona czeska zaczęła zachowywać się w sposób irracjonalny i oderwany od rzeczywistości” – ocenił postawę Czechów wiceminister spraw zagranicznych RP Paweł Jabłoński. Polskim negocjatorom w Pradze nie udało się  w środę ustalić treści porozumienia ws. kopalni Turów.

Wiceminister stwierdził, że jest „zawiedziony brakiem porozumienia w sprawie kopalni węgla brunatnego Turów”.

Jak przekazał Jabłoński, strona czeska zaczęła domagać się wprowadzenia klauzuli, która uniemożliwiłaby wypowiedzenie porozumienia.

„Takich rozwiązań nie spotyka się w partnerskich umowach międzynarodowych” – powiedział Jabłoński. Dodał, że taką klauzulę zawierało porozumienie z Rosją o dostawach gazu przez rurociąg jamalski.

Wiceminister podkreślił, że propozycje strony polskiej nadal pozostają w mocy i możliwy jest powrót do negocjacji.

Jak pisaliśmy, w poprzedni wtorek premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że mimo „skrajnie agresywnej i skrajnie szkodliwej” decyzji TSUE o nałożeniu na Polskę kar, kopalnia i elektrownia w Turowie nie zostaną wyłączone. Zarzucił też Czechom, że nie zależało im na rozwiązaniu sporu, bo chcieli spożytkować go do celów polityki wewnętrznej.

Jak informowaliśmy, rzecznik KE został zapytany o kwestię kary nałożonej na Polskę. Zadeklarował, że Komisja zwróci się do Polski o zapłatę kar. „Jako część regularnych płatności do budżetu UE, Polska będzie musiała zapłacić środki. Jestem pewien, że jeśli oni nie zapłacą, oczywiście są możliwości podjęcia działań przez KE” – powiedział, cytowany przez PAP. „Wydamy notę. Muszą zapłacić. To jest ich prawny obowiązek. Jeśli nie zapłacą, to zobaczymy” – dodał.

Później Komisja Europejska oświadczyła, że jeżeli państwo członkowskie UE nie płaci kary nałożonej przez Trybunał Sprawiedliwości UE, to należy ją potrącić z płatności należnych danemu państwu członkowskiemu. Komisja nie sprecyzowała, co rozumie jako „ustalony termin” płatności. Nie wiadomo też dokładnie, o jakie płatności chodzi i czy w sytuacji Polski dotyczy to unijnego Fundusz Odbudowy.

Zobacz także: Poseł Solidarnej Polski: Jeśli będziemy tracić jeszcze bardziej, zagłosuję za polexitem

„Solidarność” KWB Turów podkreśliła w poniedziałkowym komunikacie, że decyzja TSUE, która nakłada na Polskę kary finansowe za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów, to podważenie sensu funkcjonowania Polski w Unii Europejskiej. Związkowcy zapowiedzieli „drastyczne akcje protestacyjne, w tym o zasięgu międzynarodowym”. Później związkowcy zapowiedzieli protest pod siedzibą TSUE lub blokadę autostrady w Niemczech.

Czytaj także: Winnicki: jedyne racjonalne stanowisko to zignorować decyzję TSUE; nie dajmy się zwieść ułudzie, że UE dała nam bogactwo

W piątek podczas rozmowy z TVN24 prezydent Andrzej Duda zaznaczył, że Polska nie może zamknąć kopalni Turów, jak żąda Trybunał Sprawiedliwości UE. – Jeśli zamkniemy kopalnię i 7 proc. naszego rynku energetycznego zostanie wyłączone, to będziemy musieli kupować prąd z Niemiec. Być może o to chodzi, takie jest moje odczucie – stwierdził Andrzej Duda. – Nie jesteśmy w stanie zastąpić tego prądu w tej chwili – dodał.

Kresy.pl / wydarzenia.interia.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jaro7
    jaro7 :

    Zerwać wszelkie kontakty i wprowadzić retorsje,zacząć od odzyskania należnych nam 368 ha ziemi,potem złożyć zawiadomienie na działające tuż przy granicy czeskie elektrownie i kopalnie,potem o zrzutach wody,zablokowac lub udostępnić za wysoka cene terminale (Szczecin,Świnoujście)o które zabiegają.A na granicy z Białorusią zablokować przejścia graniczne dla ruchu TiR i busów .Tylko żeby to wszystko zrobić trzeba mieć jaja a nie wydmuszki .Trzeba od słów przejść do czynów anie biadolic jak to nam czesi rzucają kłody,zresztą to samo robia ukraińcy ,litwini i też udawanie ze 'deszcz pada”