Urzędnicy Pałacu Prezydenckiego ze zdziwieniem podeszli do uchwały Lwowskiej Rady Obwodowej wzywającej do uznania ministra Adama Kwiatkowskiego za osobę niepożądaną na Ukrainie.

Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy jest zdziwiona wnioskiem Lwowskiej Rady Obwodowej (odpowiednika polskiego sejmiku wojewódzkiego) do ukraińskich władz o uznanie sekretarza stanu Adama Kwiatkowskiego za uznanie persona non grata na Ukrainie. – podało w środę radio RMF FM.

Jak pisaliśmy wczoraj, ukraińskich radnych oburzyły słowa listu prezydenta Dudy, które 25. lutego br. minister Kwiatkowski przeczytał w dawnej Hucie Pieniackiej leżącej obecnie na terenie obwodu lwowskiego. Podczas uroczystości 74-lecia wymordowania wsi przez Ukraińców z SS-Galizien i OUN-UPA. W posłaniu polskiego prezydenta do uczestników obchodów padły m.in. słowa o „zbrodni ludobójstwa, popełniona tutaj przez ukraińskich żołnierzy i policjantów na służbie hitlerowskiej III Rzeszy Niemieckiej oraz ukraińskich nacjonalistów”.

Rzecznika prezydenta Krzysztofa Łapińskiego dziwi domaganie się sankcji wobec osoby, która tylko przeczytała list od prezydenta. „To nie były słowa, które minister wypowiedział w swoim imieniu. To było odczytanie listu w imieniu pana prezydenta” – mówił radiu RMF FM. Administracja polskiego prezydenta liczy, że ukraińskie MSZ i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, do których wniosek został skierowany, nie przychylą się do tego apelu. W przeciwnym wypadku przełożyłoby się to na stosunki pomiędzy Polską a Ukrainą.

RMF FM cytuje fragmenty uchwały, której wciąż nie zamieszczono na stronie internetowej Lwowskiej Rady Obwodowej. Według radnych wersja wydarzeń w Hucie Pieniackiej podawana przez stronę polską jest nieprawdziwa. Lwowscy radni twierdzą, że Huta Pieniacka była „jednym z największych ośrodków bazowych polskich bojowników i bolszewickich grup dywersyjnych w Galicji, które wspólnie terroryzowały okoliczne wsie ukraińskie”. Z tego powodu „niemieckie władze okupacyjne przeprowadziły we wsi operację wojskową, której celem była likwidacja polsko-bolszewickiego oddziału”. W wyniku operacji wieś miała ulec zniszczeniu. Wersję o wymordowaniu Huty Pieniackiej przez SS-Galizien i OUN-UPA nazywają „radziecko-polską” propagandą”. Utrzymują także, że liczba ofiar cywilnych, w tym Ukraińców, którzy żyli we wsi, nie została zbadana a w miejscu pomnika, który nazywają „nielegalnym”, nie ma żadnych pochówków. Są to kłamliwe tezy, od dawna rozpowszechniane przez neobanderowską Swobodę, której radny Ołeh Pańkewycz był inicjatorem przyjęcia uchwały.

PRZECZYTAJ: Prawdziwa historia ludobójstwa w Hucie Pieniackiej

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Wjatrowycz: pomnik w Hucie Pieniackiej jest nielegalny – nie ma tam żadnych kości

Kresy.pl / RMF FM




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jwu :

    Jedno tupnięcie nogą,i w przyszłym roku rocznicę rzezi Huty Pieniackiej, przedstawiciel pierwszego zacznie od złożenia wieńca na pomniku banderowskim ,by później przy pomniku polskim ,oddać hołd Polakom ,którzy zginęli w „dwóch wojnach” Polsko -ukraińskich.