Dwie baterie izraelskiego systemu obrony powietrznej Żelazna Kopuła, zakupione wcześniej dla armii USA, mogą zostać przekazane Ukrainie w ramach pomocy wojskowej – podaje portal Politico.

Według artykułu opublikowanego we wtorek przez portal Politico, w Kongresie została zgłoszona poprawka do ustawy o budżecie obronnym USA na rok budżetowy 2022, która naciskałaby na administrację prezydenta Joe Bidena, by sprzedać lub przekazać Ukrainie nowe systemy obrony powietrznej. Jak podano, może to dotyczyć baterii izraelskiego systemu Żelazna Kopuła, których obecnie używa amerykańska armia. Poprawkę zgłosił członek Izby Reprezentantów z Partii Republikańskiej, Scott Franklin.

Jak podano, poprawka do ustawy nałożyłaby na Pentagon obowiązek przedstawienia Kongresowi raportu, w którym miałyby zostać wymienione opcje dotyczące możliwego sprzedania lub przekazania Ukrainie „istniejących systemów” uzbrojenia, które najprawdopodobniej nie zostaną wdrożone do użytku w bliskim terminie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W tekście dokumentu nie sprecyzowano, jakie dokładniej uzbrojenie miałoby zostać przekazane Ukraińcom. „Politico” zwraca uwagę, że ogólnie Amerykanie raczej nie mają zbyt wiele zbędnych baterii systemów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych, gotowych, żeby je komuś oddać. Jednak zdaniem jednego z urzędników Kongresu, zastosowany język wskazuje, że głównymi kandydatami są dwie baterie systemu „Żelazna Kopuła”.

Armia USA obecnie zmaga się z obsługą dwóch systemów Żelazna Kopuła, które Kongres nakazał kupić w 2019 roku. Chodziło o wypełnienie luki w amerykańskich systemie obrony powietrznej, w związku z opóźnionym pozyskaniem własnego systemu tego typu. Obie baterie mają uzyskać gotowość operacyjną w przyszłym roku, ale armia USA ma problem z ich integracją. Izraelski system nie został zaprojektowany z myślą o operowaniu w ramach systemu dowodzenia i kontroli (C2) używanego przez amerykańską armię. To ograniczałoby jej użyteczność w razie wysłania za granicę.

Przypomnijmy, że w maju br. szef ukraińskiego resortu obrony Andrij Taran ujawnił, że w 2020 roku rozpoczęto „pewne działania” na rzecz stworzenia obrony przeciwrakietowej Ukrainy. „Rozważamy możliwość pozyskania czegoś na kształt Żelaznej Kopuły” – powiedział. Później podobną deklarację złożyły władze Mariupola. Wicemer tego miasta na południowo-wschodniej Ukrainie powiedział, że chce pozyskać izraelski system obrony przeciwrakietowej „Żelazna Kopuła”, żeby zabezpieczyć miejscowe lotnisko i móc po latach wreszcie wznowić jego działalność.

Czytaj także: MSZ Ukrainy: nie musimy kupować Patriotów – wystarczy nam technologia, niekoniecznie z USA

Według „Politico”, tego rodzaju przekazy dotarły do Waszyngtonu i zwróciły uwagę kongresmenów. Anonimowy urzędnik Kongresu potwierdził portalowi, że w amerykańskim parlamencie zarówno u Demokratów, jak i u Republikanów jest zgoda, że w kwestii obrony powietrznej trzeba dla Ukraińców zrobić więcej, tym bardziej w kontekście polityki prowadzonej przez administrację Bidena.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Serwis wskazuje zarazem na pytania o to, na ile system Żelazna Kopuła, w tak ograniczonej liczbie, faktycznie będzie na Ukrainie skuteczny. Zdaniem Michaela Kofmana, dyrektora programu studiów nad Rosją w think-tanku CNA, pod względem taktycznym ten system nie będzie skuteczny na krótkim zasięgu czy w rejonie linii kontaktowej w Donbasie, gdyż mógłby zostać szybko zniszczony przez wieloprowadnicowe systemy artylerii rakietowej. Według niego, system lepiej sprawdziłby się w ramach obrony jakiejś infrastruktury krytycznej lub centrum dowodzenia przed atakami rakiet o dłuższym zasięgu.

Według obecnego brzmienia projektu Izby Reprezentantów, ustawa przewiduje 275 mln dol. na pomoc militarną dla Ukrainy.

Politico / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz