Siły zbrojne USA przeprowadziły w czwartek kolejny atak na Iran. Tym razem jego celem był rejon kluczowego irańskiego portu położonego nad Cieśniną Ormuz.

Celem amerykańskiego ataku był port Bandar-e Abbas. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) twierdzi, że podległe mu siły zestrzeliły również cztery irańskie drony szturmowe, „które stanowiły zagrożenie w okolicach Cieśniny Ormuz”, jak zrelacjonował portal BBC. Był to już drugi atak Amerykanów na Iran w ciągu trzech dni. W poniedziałek wieczorem przeprowadzili uderzenia na cele w południowym Iranie i irańskie kutry minowe.

Podobnie jak w poniedziałek, także tym razem CENTCOM próbowało przedstawić uderzenia w kategorii “obronnych”. Agencja informacyjna Interfax twierdzi, że celem amerykańskiego ataku była jednostka kontroli lotów w Banda-e Abbas.

Atak amerykański tym razem nie został prawdopodobnie bez odpowiedzi. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oświadczył w czwartek rano, że przypuścił atak na amerykańską bazę lotniczą w regionie, z której wyleciały samoloty, jakie wykonały uderzyły na Bandar-e Abbas, jak zrelacjonowała agencja Interfax.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej nie podał konkretnej lokalizacji bazy, jaka była celem irańskiego odwetu. Jednak CENTCOM poinformowało odpierany był atak rakietowy nad Kuwejtem. W tym niewielkim emiratem znajdują się amerykańskie instalacje wojskowe.

Do wymiany ciosów między USA i Iranem dochodzi w czasie oficjalnego trwania rozejmu, który teoretycznie trwa od 8 kwietnia. Przedstawiciele administracji Donalda Trumpa twierdzą w ciągu ostatnich dwóch tygodni, że są bliscy osiągnięcia porozumienia z Teheranem. Przedstawiciele władz Iranu są bardziej sceptyczni w tej sprawie.

bbc.com/interfax.ru/kresy.pl

 

Tagi: , , ,
forma płatności