Prezydent Karol Nawrocki zarzucił Ukrainie przekraczanie granic dobrosąsiedzkich relacji i czczenie ludobójców mordujących Polaków. Nawrocki podkreślił, że jego działania wobec Kijowa wynikają z polskiej racji stanu. „Mówię głosem Polek i Polaków oraz stoję na straży ich interesów. Jestem wierny Polsce” – oświadczył.
We wtorek na platformie X prezydent Karol Nawrocki odniósł się do reakcji polityków na swoje stanowisko wobec relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi oraz Ukrainą. W swoim wpisie podkreślił, że rolą prezydenta jest obrona polskiej racji stanu i interesów obywateli.
„Kiedy przekonuję, że dobre relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi są strategiczne i niezbędne dla naszego bezpieczeństwa, gdy dbam o nie i troszczę się, by były jak najlepsze, to najpierw słyszę śmiech, a później ataki i krytykę. Po kilku dniach ci sami ludzie ścigają się o palmę pierwszeństwa w budowie Fortu Trump. Gdy podejmuję decyzje zgodne z polską racją stanu wobec Ukrainy, która coraz częściej przekracza granice dobrosąsiedzkich relacji, scenariusz się powtarza” – napisał prezydent.
Prezydent dodał, że jako reprezentant narodu, ma prawo narzucać wolę tym, , którzy nie czują się wobec Polek i Polaków szczególnie zobowiązani.
„Próbuje się w sposób skandaliczny stawiać znak równości między Prezydentem własnego państwa a Prezydentem państwa, które czci ludobójców mordujących Polaków. I znów, po paru dniach (niektórzy) politycy niejako dojrzewają i zaczynają swój błąd rozumieć. Cieszy mnie to! Tak wyobrażam sobie rolę Prezydenta RP. Jestem częścią Narodu, który mnie wybrał, moje serce bije polskim rytmem. Mówię głosem Polek i Polaków oraz stoję na straży ich interesów. Jestem wierny Polsce. Dlatego mam obowiązek narzucać wolę Narodu tym, którzy nie czują się wobec Polek i Polaków szczególnie zobowiązani. Tym, którzy zamknęli się w świecie politycznych kalkulacji, słupków sondaży czy plemiennych walk, przez co stracili kontakt ze społeczną rzeczywistością i oczekiwaniami obywateli.” — napisał prezydent Karol Nawrocki na platformie X.
Spór o Ukrainę i Order Orła Białego
19 czerwca prezydent Karol Nawrocki ogłosił decyzję o pozbawieniu Zełenskiego Orderu Orła Białego. Przyczyną była decyzja prezydenta Ukrainy o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ”.
Nawrocki argumentował, że UPA pozostaje dla większości polskiego społeczeństwa formacją odpowiedzialną za zbrodnie na obywatelach Rzeczypospolitej, a nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy odwołującej się do UPA „ma znaczenie wykraczające daleko poza wewnętrzną sprawę Ukrainy”.
Kolejnego dnia Wołodymyr Zełenski poinformował o odesłaniu Orderu Nawrockiemu pocztą. Po tej decyzji kolejne osoby po stronie ukraińskiej zaczęły informować o zwrocie polskich odznaczeń państwowych.
Taką decyzję podjęli minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar, szef Biura Prezydenta Kyryło Budanow oraz zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Ihor Żowkwa.
Byli prezydenci Ukrainy Leonid Kuczma i Wiktor Juszczenko poinformowali, że także zrzekają się tego odznaczenia. Politycy otrzymali je kolejno w 1997 i 2005 roku.
Przypominamy, że Zełenski otrzymał Order Orła Białego w kwietniu 2023 roku z rąk ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy. W uzasadnieniu odznaczenia wskazano, że zostało ono nadane „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.
Rozmowy o stałej bazie USA
W ubiegłym tygodniu wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie utworzenia stałej bazy wojskowej w Polsce weszły w kolejny etap. W Pentagonie trwa „przegląd sił”, który ma być podstawą dalszych decyzji. Jako potencjalne lokalizacje bazy wskazano Poznań i Wrocław.
W Polsce stacjonuje obecnie ok. 10 tys. żołnierzy amerykańskich. Większość z nich przebywa w kraju w formule rotacyjnej. Kluczowymi elementami obecności USA są stałe Wysunięte Dowództwo V Korpusu Sił Lądowych USA w Camp Kościuszko w Poznaniu oraz Garnizon Armii Stanów Zjednoczonych, również znajdujący się w Poznaniu.
W czerwcu wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek, pytany o możliwą lokalizację stałej bazy wojskowej USA w Polsce, powiedział, że znajdzie się ona „na pewno” na zachodzie kraju. Jako atrakcyjną lokalizację wskazał Szczecin.
„Łatwość transportu ciężkiego sprzętu dodatkową drogą komunikacyjną ma tutaj ogromne znaczenie” — mówił wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek.
Polska od dłuższego czasu zabiega o zwiększenie stałej obecności wojsk amerykańskich. Formuła stała oznacza rozmieszczenie konkretnych jednostek w bazach, w których żołnierze USA przebywaliby przez dłuższy czas.
Dodatkowo w Świętoszowie trwa budowa bazy operacyjnej dla amerykańskiej Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej. Kompleks o powierzchni 160 ha ma pomieścić 4,8 tys. żołnierzy USA, a jego pełna gotowość planowana jest na 2035 roku.
W przyszłości w Polsce może stacjonować na stałe eskadra amerykańskich myśliwców F-35 – takie zapisy znalazły się w projekcie ustawy obronnej NDAA na rok fiskalny 2027.
Kresy.pl/X





























