Parler został usunięty z Google Play. Apple rozważa podobne działanie

Firma Google usunęła szczycącą się wolnością słowa sieć społecznościową Parler ze swojego Sklepu Google Play ze względu na brak moderacji wpisów m.in. nawołujących do przemocy.

Jak informowaliśmy pod koniec listopada, Parler, alternatywa dla Twittera i Facebooka odnotowała w Stanach Zjednoczonych skok popularności i stała się najczęściej pobieraną aplikacją informacyjną. Parler, co po francusku znaczy „rozmawiać”, został utworzony jako „niedyskryminująca” platforma oparta na wolnej wypowiedzi.

Teraz Google usunął platformę z Google Play, ponieważ aplikacja nie usunęła wpisów nawołujących do przemocy. Również firma Apple ostrzegła Parler, że usunie aplikację ze swojego App Store, jeśli nie będzie spełniała wymagań dotyczących moderacji treści.

John Matze, dyrektor generalny Parlera, powiedział: „Nie będziemy ustępować firmom motywowanym politycznie i tym autorytarystom, którzy nienawidzą wolności słowa!”

Parler powstał w 2018 roku i cieszy się szczególną popularnością wśród zwolenników prezydenta USA Donalda Trumpa i prawicowych konserwatystów, czyli grup które często oskarżają Twittera i Facebooka o nieuczciwe cenzurowanie ich poglądów.

CZYTAJ TAKŻE: Twitter zablokował konto Trumpa – na stałe

Sam Donald Trump nie jest aktywnym użytkownikiem Parlera, jednak wiele osób publicznych kojarzonych z Republikanami odkryło wagę tego narzędzia. Senator z Teksasu Ted Cruz ma 4,9 miliona obserwujących na platformie, a gospodarz Fox News, Sean Hannity, około 7 milionów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Po wyborach w USA i „ograniczeniu rozprzestrzeniania się dezinformacji” przez Facebooka i Twiitera, Parler stał się najczęściej pobieraną aplikacją w Stanach Zjednoczonych.

Jednak zarówno Apple, jak i Google stwierdziły, że aplikacja nie spełnia wymagań dotyczących moderacji treści.

W dniach poprzedzających zamieszki w Kapitolu ton dyskusji w aplikacji nabrał znacznie bardziej gwałtownego charakteru, a niektórzy użytkownicy otwarcie dyskutowali o zablokowaniu możliwości przypieczętowania zwycięstwa Joe Bidena przez Kongres.

CZYTAJ TAKŻE: Policjant, który podczas zamieszek strzelił do kobiety na Kapitolu został zawieszony

Jak zaznacza BBC, w aplikacji „pojawiły się bezpodstawne zarzuty i oszczercze roszczenia” wobec wielu wysokich rangą osobistości ze Stanów Zjednoczonych, takich jak Prezes Sądu Najwyższego John Roberts i wiceprezydent Mike Pence.

Google i Apple twierdzą, że podejmują niezbędne działania, aby zapewnić, że brutalna retoryka nie jest promowana na ich platformach.

Jednak dla wielu osób jest to kolejny przykład drakońskich działań głównych firm technologicznych, które zagrażają wolności w Internecie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W oświadczeniu Google potwierdził, że zawiesił Parler w swoim Sklepie Play, informując: „Nasze wieloletnie zasady wymagają, aby aplikacje wyświetlające treści generowane przez użytkowników miały zasady moderowania i egzekwowania, które usuwają rażące treści, takie jak posty nawołujące do przemocy”.

„W świetle tego ciągłego i pilnego zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego zawieszamy aplikację w Sklepie Play do czasu rozwiązania tych problemów”.

CZYTAJ TAKŻE: Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada projekt ustawy o wolności słowa  w internecie

Apple ostrzegł Parlera, że ​​zostanie usunięty z App Store w sobotę w liście opublikowanym przez Buzzfeed News.

Stwierdzono w nim, że znane są „oskarżenia, że ​​aplikacja Parler była używana do planowania, koordynowania i ułatwiania” ataków na Kapitol Stanów Zjednoczonych 6 stycznia.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Nasze dochodzenie wykazało, że Parler nie moderuje skutecznie i nie usuwa treści, które zachęcają do nielegalnych działań i stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa użytkowników, bezpośrednio naruszając własne warunki korzystania z usług” – przekazało Apple – „Nie będziemy rozpowszechniać aplikacji, które zawierają niebezpieczne i szkodliwe treści” – zaznaczono.

Matze z Parlera zwrócił uwagę, że także grupy i wydarzenia na Facebooku zostały wykorzystane do zorganizowania akcji.

CZYTAJ TAKŻE: Putin podpisał ustawę wymierzoną w cenzurę internetowych korporacji

Kresy.pl / bbc.com

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz