Zapis w dokumencie roboczym niemieckiej „drogi synodalnej” skonstruowano tak, że sugeruje on „potencjał płodności” także dla par jednopłciowych – podaje PCh24.pl. Małżeństwo określono jako „preferowany, ale nie jedyny sposób przeżywania miłości i seksualności w związku”.

Jak informuje portal PCh24.pl, w dokumencie roboczym niemieckiej „drogi synodalnej” znalazła się propozycja przedefiniowania pojęcia „płodność”, na korzyść par jednopłciowych. Zaproponowano zapis, który głosi, że – jakk podano – „nawet pary tej samej płci i inne pary, które nie mogą urodzić nowego życia, mają potencjał do płodnego życia”.

„Otwartość na przekazywanie życia nie jest decydująca dla każdego indywidualnego aktu [seksualnego], ale musi być potwierdzona w ogólnym toku wiążącego i długotrwałego związku” – napisano w jednej z części dokumentu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

PCh24.pl przypomina, że Katechizm Kościoła Katolickiego, odwołując się do encykliki Humanae Vitae Papieża Pawła VI naucza, że „każdy akt małżeński musi pozostawać „per se” otwarty na przekazywanie życia”. Katechizm dodaje też, że „ta szczególna doktryna, wykładana wielokrotnie przez Urząd Nauczycielski, opiera się na nierozerwalnym związku, ustanowionym przez Boga, którego człowiek z własnej inicjatywy nie może zerwać, między znaczeniem jednoczącym a znaczeniem prokreacyjnym, które są nierozerwalnie związane z aktem małżeństwa”.

Przeczytaj: Droga Synodalna w Niemczech: dwaj biskupi apelują o zmianę nauczania Kościoła ws. homoseksualizmu

Czytaj również: Austria: diecezja popiera wywieszenie tęczowej flagi na katolickim kościele

Tymczasem dokument roboczy niemieckiej „drogi synodalnej” postuluje, by zredefiniować „pojęcie płodności”, by uwzględnić nie tylko „otwartość na nowe życie”, ale także „wymiar społeczny i osobisty”. W związku z tym, „pary tej samej płci i inne pary, które nie mogą urodzić nowego życia, mają potencjał do płodnego życia”.

Z kolei powołując się na zasadę, „godność człowieka jest nienaruszalna” autorzy dokumentu poprzez cały wywód konkludują, że ludzie mogą powiedzieć „tak” związkowi „z wybranym przez siebie odpowiedzialnym partnerem”. Nie wyjaśniono przy tym, że ​​zgodnie z nauką katolicką mężczyzna może wybrać tylko kobietę i odwrotnie, w małżeństwie, „do kształtowania ludzkiej seksualności”. Zamiast tego, w dokumencie napisano: „Postrzegamy małżeństwo jako preferowany, ale nie jedyny sposób przeżywania miłości i seksualności w związku”.

„Szanujemy różne orientacje seksualne i tożsamości płciowe ludzi, a także ich długoterminowe, wierne i ekskluzywne związki małżeńskie” – napisano.

PCh24.pl zaznacza, że „w kilku fragmentach dokumentu niemieckich biskupów przedstawiono propozycje alternatywne”. W jednej z nich, dotyczącej płodności napisano: „chociaż różne wymiary seksualności zawsze odgrywają inną rolę, nie można ich oddzielić od siebie. Zwłaszcza wzajemna miłość i otwartość na przekazywanie życia nadają aktowi seksualnemu rzeczywiste, wewnętrzne znaczenie”. Serwis komentuje jednak, że „biorąc pod uwagę skład ścieżki synodalnej, przyjęcie propozycji alternatywnych jest mało prawdopodobne”. Kształt dokumentu będzie poddany pod głosowanie w przyszłym miesiącu.

Zobacz: Polscy biskupi przyjęli „stanowisko w kwestii LGBT+”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pod koniec czerwca br. informowano, że przewodniczący niemieckiego Episkopatu, bp Georg Bätzing twierdzi, że papież Franciszek kibicuje niemieckiej Drodze Synodalnej. Przypomnimy, że w ramach Drogi niemieccy biskupi i świeccy proponują m.in. poluzowanie celibatu, święcenia diakonatu dla kobiet i głęboką rewizję katolickiej moralności seksualnej.

Przeczytaj: Kard. Marx: Synod Amazoński zmieni Kościół w Europie, podobnie jak Droga Synodalna w Niemczech

Czytaj również: Arcybiskup Kolonii przestrzegł przed schizmą w Kościele w Niemczech

Jak pisaliśmy, w tym roku biskup Georg Bätzing powiedział, że jego zdaniem Ojciec Święty powinien zwołać w Rzymie Synod Biskupów, który zająłby się propozycjami niemieckiej Drogi Synodalnej. Hierarcha przyznał, że bardzo zależy mu m.in. na dopuszczeniu kobiet do sakramentu święceń czy wprowadzeniu błogosławieństw związków homoseksualnych, a także na wprowadzeniu interkomunii z protestantami oraz zmianie roli kapłana w parafii z nadaniem większej władzy osobom świeckim. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec uważa też, że w jego kraju można byłoby wprowadzić sakramentalny diakonat kobiet i nie wyklucza zwrócenia się do papieża o indult, żeby nie musieć czekać na resztę Kościoła powszechnego.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Czym jest niemiecka „droga synodalna”

Droga Synodalna to proces, który ponad rok temu zapoczątkowali niemieccy biskupi podczas wiosennej sesji plenarnej. Formalnie zaczęła się w grudniu ub. roku. Celem ma być wyjaśnienie zjawiska wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych, a do tematów prac należą takie kwestie, jak podział władzy w Kościele, sensowność celibatu, a także rola kobiet, czy zmian w katolickiej etyce seksualnej.

Decyzje na Drodze Synodalnej podejmuje organ o nazwie Zgromadzenie Synodalne, złożony z 230 członków – duchownych i świeckich, mających niemal równe prawo głosu. Według obserwatorów i komentatorów, agenda całego procesu jest radykalnie modernistyczna, a większość uczestników Drogi Synodalnej chciałaby znieść obowiązek celibatu, wprowadzić diakonat kobiet (docelowo także prezbiteriat) czy też zaakceptować związki jednopłciowe i homoseksualne praktyki. Podobne tendencje są już wyraźnie widoczne także w Austrii (niedawno nowym przewodniczącym Episkopatu został tam abp Franz Lackner, uważany za zdecydowanego modernistę zwolennik tzw. „nowego podejścia” do homoseksualizmu w Kościele) i Szwajcarii, a ponadto, zbliżone postulaty podnoszą również duże i wpływowe środowiska katolickie we Włoszech, Belgii, Holandii i Francji, a także w USA oraz w krajach Ameryki Łacińskiej. Formalnie Droga Synodalna miała zakończyć się jesienią przyszłego roku, ale z uwagi na opóźnienia w pracach będące następstwem pandemii COVID-19 ma to nastąpić w lutym 2022 roku.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na początku grudnia, podczas konferencji w Berlinie, w ramach tzw. Drogi Synodalnej, poświęconej homoseksualizmowi, stosunkom seksualnym w związkach pozamałżeńskich oraz antykoncepcji, wzywano „do przemyślenia dotychczasowego nauczania kościelnego”. Komisja Małżeństwa i Rodziny Konferencji Episkopatu Niemiec uznała homoseksualizm za normalny wariant rozwoju ludzkiej seksualności. Według opublikowanego podsumowania konferencji „biskupi stwierdzili jednogłośnie, że skłonności homoseksualne są zupełnie normalnym wariantem rozwoju ludzkiej seksualności”. Uznali też, że „skłonności do osób tej samej płci miałyby być równie dobre jak skłonności do osób płci przeciwnej” i nie należy tego zmieniać. Wezwano też do przemyślenia nauczania Kościoła ws. penalizacji współżycia par jednopłciowych i powtórzono, iż rozwodnicy żyjący w nowych związkach mogą przyjmować Komunię Świętą. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku w jednym z wywiadów kardynał Reinhard Marx, ówczesny przewodniczący Episkopatu Niemiec sugerował, że niemiecki Kościół może zaakceptować błogosławienie parom homoseksualnym.

Jak informowaliśmy, biskup Georg Bätzing udzielił wywiadu w okolicach Wielkanocy wywiadu dla „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”, w którym wezwał do zmiany nauczania Kościoła w kwestii homoseksualizmu. Tłumaczył to m.in. tym, że „ludzie dzisiaj i tak żyją, jak chcą” oraz, że coraz więcej ludzi nie rozumie lub odrzuca to, co o homoseksualizmie pisze Katechizm Kościoła Katolickiego. Wcześniej, na przełomie stycznia i lutego br. odbyło się pierwsze Zgromadzenie Drogi Synodalnej w Niemczech, podczas którego głos zabrali dwaj niemieccy hierarchowie: arcybiskup Hamburga Stefan Hesse i właśnie biskup Bätzing. Obaj wzywali Kościół do zmiany nauczania o homoseksualizmie i uznania „wartości”, takich jak wierność, obecna rzekomo w związkach homoseksualnych. Twierdzili też, że w związkach homoseksualnych obecne są wartości i należy to uszanować, zaś same akty homoseksualne nie mogą być określane jako z gruntu złe.

Pch24.pl / Kresy.pl

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz