W latach 2008-2017 z Ukrainy wyjechało około 3,7 mln obywateli. Bank Narodowy Ukrainy uważa, że skala emigracji uniemożliwia prowadzenie dokładnych rejestrów i konieczny jest spis powszechny. W 2017 roku Ukraińcy przysłali z zagranicy środki wartości 9,3 mld dol., co stanowiło ponad 8 proc. PKB.

Według Banku Narodowego Ukrainy (NBU), skala emigracji Ukraińców z kraju wymaga przeprowadzenia kolejnego spisu powszechnego. Tłumaczy, że prowadzenie dokładnych rejestrów migrantów zarobkowych jest obecnie niemożliwe. Takie stwierdzenia znalazły się w raporcie NBU dotyczącym stabilności finansowej kraju.



Poprzedni spis powszechny, pierwszy i jak dotąd jedyny w historii niepodległej Ukrainy, został przeprowadzony w 2001 roku. Kolejny miał odbyć się w 2012 roku. Tak się jednak nie stało i od kilku lat termin spisu jest przesuwany. Początkowo miał odbyć się z rocznym opóźnieniem, następnie w 2016 roku, a według ostatnich zapowiedzi – w 2020 roku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według danych Państwowej Straży Granicznej Ukrainy, w latach 2008-2017 z Ukrainy wyjechało około 3,7 mln obywateli, z czego większość nie planuje powrotu do kraju. Według innych źródeł, tylko w latach 2015-17 z kraju wyjechało co najmniej 1,3 mln osób. Wcześniej podawaliśmy, że zdaniem ukraińskiego banku centralnego w następnych latach emigracja zarobkowa Ukraińców, głównie do Polski, będzie rosnąć jeszcze bardziej.

Przeczytaj: Ponad połowa młodych Ukraińców rozważa emigrację [SONDAŻ]

Czytaj również: Ukraińcy zaniepokojeni wysoką emigracją

NBU szacuje, że środki przesyłane przez emigrantów na Ukrainę stanowią ważne źródło walut obcych w tym kraju, przyczyniając się do zapewnienia stabilizacji tamtejszego rynku walutowego, a także do wspierania konsumpcji oraz oszczędzania. Wcześniej bank centralny podawał, że w 2017 roku z zagranicy na Ukrainę trafiło w ten sposób nawet 9,3 mld dolarów, o 2 mld dol. więcej, niż początkowo zakładano. Stanowiło to aż 8,4 proc. PKB Ukrainy. W porównaniu z poprzednim rokiem, oznacza to wzrost przesyłanych środków o 24 proc. (1,8 mld dol.).

Przeczytaj: Ponad milion pracujących w Polsce Ukraińców wytransferowało za granicę 5 miliardów złotych

Jednocześnie ukraiński bank centralny ostrzega, że masowa emigracja siły roboczej stwarza poważne ryzyko w dłuższym terminie. NBU podkreśla, że taka skala emigracji Ukraińców „prowadzi do redukcji potencjalnego PKB i znacznej presji na finanse publiczne, gdyż migrujący pracownicy rzadziej płacą podatki i składki społeczne [na Ukrainie]”.

Według sondażu Grupy Rating z jesieni ub. roku, 35% mieszkańców Ukrainy chciałoby wyprowadzić się z kraju na stałe. 61% nie zamierza opuszczać swojego kraju a 4% nie ma w tej kwestii zdania. Najwięcej osób chcących wynieść się za granicę jest w przedziale wiekowym 18-35 lat – aż 54%.  Jako najczęstszy powód chęci wyjechania do pracy ankietowani podawali wyższe płace (72%). Najwięcej Ukraińców (37%) chciałoby wyjechać do pracy w Niemczech. Na drugim miejscu jest Polska – 26%. 22% chciałoby pracować w USA, 21% w Kanadzie, 16% w Czechach, 15% we Włoszech, 14% w Wielkiej Brytanii. Ukrainie nie grozi raczej nagły wyjazd milionów obywateli za pracą, przy czym 17% ankietowanych uważa swoje szanse wyjazdu za znaczne. 35% z ankietowanych odpowiedziało, że chciałoby mieć podwójne obywatelstwo, ukraińskie i kraju do którego zamierza wyemigrować (pomimo tego, iż zabrania tego ukraińskie prawo).

Unian / Kresy.pl

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz