Premier Mołdawii Pavel Filip powiedział podczas wizyty na Ukrainie, że jest w stanie porozumieć się z Kijowem w sprawie utworzenia korytarza, który by umożliwił wycofanie rosyjskiego wojska.

Filip występując na XI Kijowskim Forum Bezpieczeństwa powiedział: Domagamy się wycofania rosyjskich wojsk z terytorium Mołdawii oraz transformacji trwających obecnie operacji w Naddniestrzu w cywilną misję z mandatem międzynarodowym. Jesteśmy przekonani, że pozwoli to na założenie fundamentu dla rozwiązania konfliktu wokół Naddniestrza drogą negocjacji.

Premier Mołdawii zaznaczył, że kiedy mówił o tym podczas ostatniej Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, Rosjanie, że z powodu sytuacji na Ukrainie nie mogą wywieźć broni z magazynów w Naddniestrzu.

CZYTAJ TAKŻE: Mołdawia nie wpuściła rosyjskich dziennikarzy

Przekonywałem, że mamy wystarczająco wiele argumentów, które pozwolą skłonić naszych ukraińskich przyjaciół do utworzenia korytarza, którym można wywieźć uzbrojenie i wyposażenie wojskowe, przechowywane w Naddniestrzu – powiedział Pavel Filip.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Mołdawia pozostaje podzielona pomiędzy zwolenników zbliżenia do UE i powrotu do rosyjskiej strefy wpływów. Rok temu na prezydenta wybrano zwolennika dialogu z Moskwą, Igora Dodona.

Naddniestrze jest zdominowaną przez ludność rosyjskojęzyczną (Rosjan i Ukraińców) separatystyczna republika na terytorium Mołdawii. Na początku lat 90. region wypowiedział posłuszeństwo władzom centralnym i po wojnie domowej, której towarzyszyła rosyjska interwencja, uzyskała niemal pełną niezależność. Posiada ona własnego prezydenta, armię, siły bezpieczeństwa, urzędy podatkowe i walutę.

W tzw. Republice Naddniestrzańskiej na wschodzie Mołdawii rozlokowanych jest 1000 rosyjskich żołnierzy regularnej armii i 500 żołnierzy sił pokojowych. Moskwa wskazuje, że oddziały rosyjskiego wojska stacjonują w celach pokojowych i aby chronić wielkie składy amunicji, które powstałe jeszcze w czasach ZSRR.

Kresy.pl / interia.pl / reuters.com

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz