W reakcji na zapowiedziane przez prezydenta USA cła mające zmusić Meksyk do rozwiązania problemu nielegalnych imigrantów, napływających do Stanów Zjednoczonych, meksykańskie władze zapowiadają zaostrzenie stosowanych środków w celu ograniczenia migracji.

Wiceszef meksykańskiego MSZ Jesus Seade powiedział, że Meksyk chce zaostrzyć stosowane przez siebie środki w celu ograniczenia liczby imigrantów z Ameryki Środkowej, którzy przedostają się przez meksykańskie terytorium do USA. To reakcja na stanowcze zapowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, który wyraźnie dał do zrozumienia, że chce wymusić na władzach Meksyku konkretne i efektywne działania na rzecz powstrzymania nielegalnej migracji.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Przypomnijmy, że Trump ogłosił, iż od 10 czerwca wprowadza 5 proc. cła na towary z Meksyku i zapowiedział, że cła będą stopniowo, co miesiąc podnoszone, dopóki problem nielegalnej imigracji przez meksykańską granicę nie zostanie rozwiązany. Wówczas sankcje, jak obiecał, zostaną zniesione. Jeśli konkretów nie będzie, od 1 października br. cła mają wynosić 25 proc.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Wcześniej wiceminister Saede komentując zapowiedzi Trumpa przyznał, że oznaczają one katastrofę dla meksykańskiej gospodarki.

Trump od miesięcy oskarża Meksyk o zbyt łagodne traktowanie zjawiska migracji, w tym osób traktujących ten kraj jako państwo przejściowe, na drodze do USA. Podkreśla, że nielegalna, a do tego masowa imigracja to duże zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych, a za przepuszczanie nielegalnych migrantów obwinia meksykańskie władze.

Niebawem ma dojść do rozmów przedstawicieli władz USA i Meksyku. Z wizytą do Stanów Zjednoczonych udaje się szef meksykańskiej dyplomacji Marcelo Ebrard. W niedzielę ma dołączyć do niego wiceminister Saede, który odpowiada za relacje z USA. Obaj mają w środę spotkać się z sekretarzem stanu USA Mike’m Pompeo.

Zdaniem Saede, w celu uniknięcia przepływów dużej liczby mieszkańców z Ameryki Środkowej do USA, Meksyk mógłby wykorzystać tradycyjne mechanizmy i lepiej stosować istniejące zasady.

Wiceministra spraw zagranicznych zapytano też, czy Meksyk może się zgodzić na status „bezpiecznego państwa trzeciego”, w którym imigranci mogą składać wnioski o azyl, zamiast w USA. Seade odparł, że „to nie jest rozwiązanie, nad którym pracujemy”, ale nie przedstawił też szczegółów działań, jakie Meksyk może podjąć w celu powstrzymania nielegalnej imigracji do USA. Tłumaczył to „delikatną naturą rozmów z Waszyngtonem”.

rp.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz