Litewskie firmy eksportujące do Chin informują o coraz większych trudnościach. Ich towary nie są przepuszczane przez cło. Powodem ma być usunięcie Litwy z chińskiego rejestru celnego. To już kolejny element pogarszania się relacji litewsko-chińskich.

Litewskie media podają, że tamtejsi eksporterzy mają coraz większe problemy w handlu z Chinami. Chodzi o kłopoty z przejściem towarów przez chiński urząd celny.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4111.49 PLN    (18.68%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W czwartek serwis 15min.lt poinformował, że litewskiej firmie eksportującej drewno do Chin nie pozwolono na wyładunek w jednym z chińskich portów. Według tego portalu, Litwa została usunięta z rejestru celnego Chin, co uniemożliwia przejście litewskich towarów przez chińskie cło. Podobnie twierdzi Vidmantas Janulevičius, szef Litewskiej Konfederacji Przemysłowców.

– Litwa została wykreślona [z chińskiego rejestru celnego – red.] – powiedział Janulevičius. – Wygląda na to, że nie ma takiego kraju w chińskim systemie celnym. To kłopoty dla eksporterów, którzy nie mogą dostarczyć pozostałego ładunku towarów.

Również MSZ Litwy potwierdziło, że wie o zgłaszanych przez litewskie firmy eksportowe problemach w relacjach handlowych z Chinami,

„Ministerstwo zostało poinformowano o możliwych utrudnieniach dla litewskiej produkcji w Chinach, jesteśmy w kontakcie z litewskimi firmami, zbieramy od strony chińskiej informacje dotyczące restrykcji. Jesteśmy też w kontakcie z Komisją Europejską w sprawie reakcji na szczeblu unijnym” – podało w komunikacie litewskie MSZ.

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie jest coraz mroźniej w relacjach między Litwą a Chinami. Po tym, gdy Litwa zdecydowała się na uznanie placówki władz na Tajwanie właśnie pod nazwą wyspy, w listopadzie Chiny obniżyły rangę relacji dyplomatycznych z tym państwem, do poziomu chargé d’affaires. Dodajmy, że już wówczas szef Litewsko-Chińskiej Izby Handlowej Rokas Radvilaviczius, komentując sprawę, przewidywał negatywne skutki działań rządu Litwy dla litewskiego eksportu do ChRL.

„Litewski biznes, który dostarcza do Chin różne technologie, w tym biotechnologię, na razie nie odczuje ochłodzenia relacji, bo Chińczycy ich potrzebują. A takim sektorom jak przetwórstwo żywności, które nie są kluczowe dla Chin, może być znacznie trudniej. Tutaj eksport może utknąć, bo to chyba jest bardziej potrzebne Litwie niż Chińczykom” – powiedział Radvilaviczius. Litewskie firmy, robiące w Chinach interesy i eksportujące towary do Państwa Środka zgłaszały już trudności.

Relacje litewsko-chińskie pogarszają się już od miesięcy, na skutek kroków podejmowanych przez stronę litewską. Chiński potentat Huawei został wykluczony z możliwości budowy litewskiego systemu 5G, a miejscowi wykonawcy zaczęli nawet usuwać dotychczas używane w litewskim systemie telekomunikacyjnym elementy dostarczone przez Huawei. Polska filia chińskiego koncernu Nuctech została z kolei wykluczona z możliwości dostarczenia skanerów na litewskie lotniska. Litewska dyplomacja oskarżała Chiny o „dzielenie Europy”, a następnie wycofała się z formatu wielostronnej współpracy Pekinu z państwami Europy Środkowowschodniej 17+1.

lrt.lt / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz