Jean-Luc Melenchon ma w sondażach obecnie 19% poparcia i ma szanse na wejście do drugiej tury wyborów.

Tak wysoka stawka podatkowa dotyczyłaby dochodów powyżej 400 tysięcy euro – dwudziestokrotność przeciętnego wynagrodzenia we Francji. Obecnie najwyższa stawka podatkowa wynosi 75%. Kiedy wprowadzono ją w 2015 roku Francję opuściło 10 000 milionerów, a rok później kolejnych 12 000. Melenchon oświadczył, że nowa stawka ma służyć walce z rozwarstwieniem dochodów, a jej wprowadzenie skutecznie ograniczy wzrost płac najwięcej zarabiających. Dodał także, że jeżeli ktoś chce wyjechać za granicę, to droga wolna.

CZYTAJ TAKŻE: Jean-Luc Melenchon to według Marine Le Pen „bojownik globalizacji”.

Skrajnie lewicowy kandydat zapowiedział również wprowadzenie przepisów ograniczających zarobki szefów firm do poziomu 20-krotności najniższego wynagrodzenia w firmie.

Wśród zapowiedzi Melenchona znajduje się również postulat wprowadzenie 14 rosnących stawek podatku dochodowego, ograniczenie tygodnia pracy do czterech dni. Oprócz tego, jeżeli kandydat skrajnej lewicy wygrałby wybory Francja zrezygnowałaby z energetyki nuklearnej, wyszłaby ze strefy euro, Unii Europejskiej i NATO oraz wypowiedziała międzynarodowe porozumienia handlowe.

kresy.pl / rp.pl / money.cnn.com

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz