W sobotę na proteście „Dość kryminalizowania migracji” w Krośnie Odrzańskim doszło do starć lewackich bojówkarzy, także przybyłych z Niemiec, z policją. Zatrzymano 12 osób, poszkodowanych zostało dwóch funkcjonariuszy policji.

Protest zorganizowany przez grupę „No Borders Team” miał miejsce 12 lutego pod Nadodrzańskim Oddziałem Straży Granicznej w Krośnie Odrzańskim. Ok. 100 osób w nim uczestniczących zjechało się z całej Polski. Część pochodziła z Niemiec. Policja przekazała, że zgromadzenie nie zostało wcześniej zgłoszone.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

385.18 PLN    (1.75%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak podaje portal newslubuski.pl, „gdy wydawało się, że wydarzenie w całości przebiegnie spokojnie, spora grupa demonstrantów udała się do lasu w rejonie Strzeżonego Ośrodka dla Cudzoziemców w Krośnie Odrzańskim. Nagle w ruch poszły petardy oraz fajerwerki”. W interweniujących policjantów rzucano także kamieniami.

„Około godziny 16:00 demonstranci zostali już wyprowadzeni na ul. Szosa Poznańska (DW 276), która została całkowicie zablokowana. Tutaj doszło do kolejnych przepychanek z policją. Funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu” – czytamy na portalu newslubuski.pl.

Około godziny 17 na miejscu zjawiło się kilkunastu funkcjonariuszy Straży Granicznej oraz Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji z Gorzowa Wielkopolskiego. Policjanci z oddziałów prewencji zostali wyposażeni w strzelby gładkolufowe z amunicją niepenetracyjną.

Rzecznik Lubuskiej Policji podinsp. Marcin Maludy poinformował, że w trakcie czynności zatrzymano 11 osób. Dwie z nich to kobiety, jedna z nich to obywatelka Niemiec. Wobec 21 osób zostanie przeprowadzone postępowanie wykroczeniowe, ponieważ nie stosowali się oni do poleceń funkcjonariuszy. W grupie tej zidentyfikowano 16 Polaków i 5 obcokrajowców.

Na profilach niemieckich grup proimigracyjnych pojawiły się relacje z wydarzenia.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W trakcie manifestacji poszkodowanych zostało dwóch funkcjonariuszy policji. Jeden z nich doznał urazu ręki, natomiast drugi miał zostać uderzony w głowę.

Najbrutalniejsze momenty manifestacji zarejestrowała kamera redakcji rosyjskiego portalu „Sputnik”.

Jako swoje postulaty demonstranci podnieśli m.in. „zaprzestanie traktowania imigrantów jak przestępców”. Domagali się ponadto likwidacji ośrodków dla imigrantów, a także wstrzymania budowy muru ochronnego na granicy polsko-białoruskiej. Chcą również, żeby Polska wpuściła na swoje terytorium sprowadzonych przez reżim Aleksandra Łukaszenki migrantów. Demonstranci chcieli ponadto wyrazić solidarność z osobami przetrzymywanymi w ośrodkach zamkniętych.

Jak informowaliśmy, w środę w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców w Wędrzynie w woj. lubuskim, niedaleko granicy z Niemcami, część przebywających tam migrantów zaczęła protestować. Domagali się natychmiastowego zwolnienia z ośrodka.

W ramach protestu mieszkańcy jednego z segmentów odmówili wyjścia na śniadanie.

– Wśród biorących udział w proteście są cudzoziemcy czekający na rozpatrzenie ich wniosków o ochronę międzynarodową w Polsce oraz oczekujący na deportację do kraju pochodzenia – powiedziała rzeczniczka Nadodrzańskiego Oddziału SG Joanna Konieczniak. Zaznaczyła, że spełnienie ich żądań jest niemożliwe, bo bez decyzji odpowiednich organów osoby te nie mogą opuścić ośrodka.

Konieczniak przekazała też, że nie doszło do żadnych aktów przemocy czy dewastacji mienia. W celu zapobieżenia ewentualnej eskalacji protestu, prewencyjnie do Wędrzyna skierowano dodatkowych strażników granicznych oraz wsparcie policyjne w sile kilkudziesięciu funkcjonariuszy. Z obcokrajowcami przeprowadzono rozmowy, mające rozładować zaistniałe napięcie. Rzeczniczka zapewniła, że sytuacja została opanowana.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Tymczasowy ośrodek w Wędrzynie, założony w połowie września ub. roku na poligonie wojskowym, jest prowadzony przez Nadodrzański Oddział Straży Granicznej. Przeznaczony jest wyłącznie dla mężczyzn, którzy są do niego kierowani decyzją sądu. Obecnie przebywa w nim 528 cudzoziemców, w tym m.in. 330 obywateli Iraku, 37 obywateli Afganistanu oraz 11 Syryjczyków. Jednocześnie, niespełna 100 cudzoziemców zostało niedawno przeniesionych do wyremontowanego, strzeżonego ośrodka w Lesznowoli w woj. mazowieckim. W najbliższym czasie ma tam pojechać jeszcze 50 osób.

Przebywający w Wędrzynie migranci co jakiś czas wszczynają awantury, wyrażając w ten sposób swoje niezadowolenie z przebywania w tym miejscu. Zdarzają się przypadki obrażania strażników granicznych czy dewastacji.

Podobny protest do obecnego miał miejsce w połowie grudnia 2021 roku w Białej Podlaskiej. Wówczas, część przebywających tam migrantów w ramach protestu przestała przychodzić na posiłki, domagając się opuszczenia ośrodka

Z kolei do najpoważniejszego incydentu w ośrodku w Wędrzynie doszło pod koniec listopada ub. roku. Przypomnijmy, że doszło tam wtedy do zamieszek, które w mediach określono mianem „buntu”. Kilkuset imigrantów próbowało sforsować bariery, w tym ogrodzenie, i uciec ze strzeżonego ośrodka. Wieczorem policja i Straż Graniczna poinformowały, że sytuacja została opanowana. Agresywni mężczyźni zdemolowali pokoje, próbowali sforsować ogrodzenie. Twierdzili, że chcą dostać się do Niemiec.

Zobacz: Bunt migrantów w Wędrzynie. Służby pokazały nagrania [+VIDEO]

Zobacz również: Protest imigrantów w białoruskim obozie [+WIDEO]

Kresy.pl / newslubuski.pl / dorzeczy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz