Ministerstwo spraw zagranicznych Korei Południowej wezwało w poniedziałek ambasadora Rosji w Seulu, aby zaprotestować przeciwko wysłaniu północnokoreańskich wojsk do Rosji w celu rozmieszczenia ich na Ukrainie.
Jak przekazała agencja prasowa Reuters, MSZ Korei Południowej wezwało w poniedziałek ambasadora Rosji w Seulu, aby zaprotestować przeciwko wysłaniu północnokoreańskich wojsk do Rosji w celu rozmieszczenia ich na Ukrainie.
Kreml odmówił bezpośredniej odpowiedzi na pytanie, czy północnokoreańskie wojska będą walczyć na Ukrainie, ale rzecznik Dmitrij Pieskow powiedział, że współpraca Moskwy z Pjongjangiem nie była skierowana przeciwko państwom trzecim.
Pierwszy wiceminister spraw zagranicznych Korei Południowej Kim Hong-kyun wezwał ambasadora Rosji Gieorgija Zinowjewa i wezwał do natychmiastowego wycofania północnokoreańskich żołnierzy z Rosji, poinformowało ministerstwo w oświadczeniu.
Kreml wcześniej odrzucił twierdzenia Korei Południowej, że Korea Północna mogła wysłać część personelu wojskowego, aby pomóc Rosji w walce z Ukrainą. Kim powiedział, że udział północnokoreańskich wojsk w wojnie na Ukrainie narusza rezolucje ONZ i Kartę ONZ oraz stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Korei Południowej i nie tylko.
„Potępiamy nielegalną współpracę wojskową Korei Północnej, w tym wysłanie wojsk do Rosji, w najostrzejszych słowach. Wspólnie ze społecznością międzynarodową odpowiemy mobilizując wszelkie dostępne środki przeciwko aktom zagrażającym naszym podstawowym interesom bezpieczeństwa” – głosi komunikat południowokoreańskiego MSZ.
Niemieckie media twierdzą, że wykorzystanie przez Rosję północnokoreańskiego personelu wojskowego w wojnie z Ukrainą może okazać się „ogromnym błędem” ze strony władcy Kremla.
„Straszny scenariusz dla Putina: Korea Południowa, która do tej pory wspierała Ukrainę tylko pomocą humanitarną i hełmami, reaguje na przystąpienie Kim Dzong Una do wojny – i wysyła broń na Ukrainę. Mała Korea Południowa (tylko nieznacznie większa od Austrii) ma jedną z największych armii na świecie, liczącą około 3,6 miliona żołnierzy (500 000 aktywnych, 3,1 miliona w rezerwie).
Ekspert dodał, że Korea Południowa, gdzie używana jest broń standardu NATO, ma prężnie rozwijający się kompleks militarno-przemysłowy – rząd planuje zostać czwartym co do wielkości eksporterem broni do 2027 roku. Na pierwszych trzech pozycjach znajdują się Stany Zjednoczone, Rosja i Francja.
„Jeśli Korea Południowa zdecyduje się wesprzeć Ukrainę bronią, to według ekspertów będzie to miało ogromny wpływ na przebieg wojny” – powiedział Link.
Korea Północna wysłała 1500 żołnierzy na szkolenie do Rosji – poinformowała w piątek południowokoreańska agencja wywiadowcza. Doniesienia południowokoreańskich mediów sugerowały z kolei, że finalnie Pjongjang planuje wysłać 12 tys. żołnierzy.
Strona południowokoreańska informuje, że żołnierze Korei Północnej zostali wysłani do różnych miejsc na Dalekim Wschodzie, w tym do Władywostoku, Ussuryjska, Chabarowska i Błagowieszczeńska, gdzie obecnie trwa ich integracja z rosyjskimi jednostkami wojskowymi.
NIS spodziewa się, że wkrótce zostaną wysłane kolejne oddziały.
Doniesienia południowokoreańskich mediach sugerowały, że finalnie Pjongjang planuje wysłać 12 tys. żołnierzy.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w środę, że Korea Północna przygotowuje się do wysłania 10 tys. żołnierzy, aby pomóc Rosji w wojnie z Ukrainą.
W czwartek Pentagon przekazał, że nie jest wstanie potwierdzić tych informacji, ani im zaprzeczyć. Wcześniej nowy sekretarz generalny NATO Mark Rutte także stwierdził, że nie jest w stanie potwierdzić informacji przekazywanych przez Ukraińców.
Minister obrony Korei Południowej Kim Yong-hyun stwierdził niedawno, że KRLD może wysłać na Ukrainę swoich żołnierzy, by wesprzeć wysiłek wojenny Rosji. W ten sposób zinterpretował umowę podpisaną w bieżącym roku przez Moskwę i Pjongjang. Wcześniej w ukraińskich mediach pojawiły się pogłoski o tym, że w ukraińskim ataku rakietowym z 3 października na cel w obwodzie donieckim zginęło sześciu oficerów sił zbrojnych KRLD, a kolejnych trzech odniosło rany.
10 października rzecznik Administracji Prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow stwierdził, że wypowiedzi prasowe na temat udziału żołnierzy Korei Północnej w działaniach zbrojnych Rosji na Ukrainie to kolejna “kaczka dziennikarska”.
Rosja zintensyfikowała relacje z Koreą Północną wkrótce po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę na dużą skalę. Moskwa zaopatruje się w tym państwie w amunicję. Niemiecki ministerstwo obrony uważa, że dostawy te poważnie wzmocniły potencjał militarny Rosji. Handel bronią między Rosjanami a Koreańczykami z Północy już pociągnął za sobą sankcje amerykańskie wobec organizujących go firm.
Kresy.pl/Reuters






























