Minister obrony Korei Południowej Kim Yong-hyun stwierdził, że jego północni sąsiedzi mogą wysłać na Ukrainę swoich żołnierzy, by wesprzeć wysiłek wojenny Rosji.

“Ponieważ Rosja i Korea Północna podpisały wspólny traktat na wzór sojuszu wojskowego, możliwość takiego rozmieszczenia jest wysoce prawdopodobna” – Kim Yong-hyun powiedział na forum południowokoreańskiego parlamentu, jak przytoczyła miejscowa agencja informacyjna Yonhap. Minister mówił w ten sposób o “Umowie o wszechstronnym partnerstwie strategicznym”. Podpisane w czerwcu porozumienie zawiera wzajemne gwarancje bezpieczeństwa podobne do sojuszu. Przewiduje m.in. „udzielenie wzajemnej pomocy w przypadku agresji na jednego z uczestników”.

Południowokoreańskim minister przytoczył w tym kontekście informacje jakie w zeszłym tygodniu pojawiły się w ukraińskich mediach o tym, że w ukraińskim ataku rakietowym z 3 października na cel w obwodzie donieckim zginęło sześciu oficerów sił zbrojnych KRLD. Kolejnych trzech odniosło rany.

Agencja informacyjna UNIAN twierdzi, że północnokoreańscy żołnierze przebywali przy linii frontu, by oglądać przygotowania rosyjskich oddziałów do ataku na pozycje ukraińskie.

Rosja zintensyfikowała relacje z Koreą Północną wkrótce po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę na dużą skalę. Moskwa zaopatruje się w tym państwie amunicję. Niemiecki ministerstwo obrony uważa, że dostawy te poważnie wzmocniły potencjał militarny Rosji. Handel bronią między Rosjanami a Koreańczykami z Północy już pociągął za sobą sankcje amerykańskie wobec organizujących go firm.

Według Ukrainy Rosjanie wystrzeliwali już w kierunku Kijowa rakiety północnokoreańskiej produkcji. Jeden z takich pocisków spadł na dom w rejonie browarskim, zabijając mężczyznę i jego czteroletniego syna. Trzy kolejne osoby miały odnieść rany.

Czytaj także: Korea Północna przeprowadził test taktycznego pocisku balistycznego

en.yna.co.kr/unian.net/kresy.pl

Tagi: ,
forma płatności