W piątek kolejna grupa nielegalnych imigrantów siłowo forsowała granicę. W stronę patroli polskich służb rzucane były kamienie, kawałki drzewa, gałęzie oraz metalowe rurki.

Jak poinformowała Straż Graniczna, w piątek kolejna grupa nielegalnych imigrantów siłowo forsowała granicę. Na odcinku ochranianym przez placówkę SG w Narewce. W stronę patroli polskich służb rzucane były kamienie, kawałki drzewa, gałęzie oraz metalowe rurki. Nikomu nie udało się sforsować granicy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4161.49 PLN    (18.91%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Minionej doby granicę próbowało przekroczyć 58 osób. Wobec 16 osób wydano postanowienia o opuszczeniu terytorium RP. W listopadzie SG odnotowała 8,9 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski, w październiku-17,5 tys., wrześniu-7,7 tys., sierpniu-3,5 tys.

„Ataki na granicę Polski rozpoczynają się od rzucania kamieniami w kierunku polskich służb, funkcjonariusze i żołnierze oślepiani są latarkami, światłem stroboskopowym i laserami. Przez concertinę przerzucane są kładki po których migranci mają się przedostać na stronę” – informuje SG.

Jak informowaliśmy, policja zatrzymała w środę grupę liberalnych polityków chcących wjechać do strefy przy granicy z Białorusią. Wśród grupy polityków jacy chcieli podjechać do granicy Polski z Białorusią była posłanka Koalicji Obywatelskiej Janina Ochojska, deputowani do Parlamentu Europejskiej z ramienia KO Róża Thun i Łukasz Kohut, a także zasiadające w tej izbie Fabienne Keller z francuskiego „Republiko naprzód” oraz Karalin Cseh z węgierskiej partii Momentum.

„Musimy zastanowić się, co my, jako europosłowie, możemy zmienić i powinniśmy naciskać na rząd i odpowiednie władze, żeby jednak dopuszczono organizacje humanitarne oraz media do granicy, bo nie możemy pozwolić na to, żeby ludzie umierali w lasach, chociaż wiemy, że i tak będą, bo nie będziemy mogli do wszystkich dotrzeć” – tłumaczyła cel swojego wyjazdu Janina Ochojska – „Czy nasza wizyta tutaj coś zmieni? Nie sądzę, ale chcemy być świadkami tego co tutaj się dzieje”.

Jak relacjonowała posłanka – „Policja zatrzymała samochód, którym jechałam z grupą europosłów do rutynowej kontroli, by sprawdzić, czy kogoś lub czegoś nie przewozimy. Wylegitymowano nas”. Funkcjonariusze następnie zawrócili grupę polityków informując, że strefa jest zamknięta, a żeby do niej wjechać trzeba z wyprzedzeniem złożyć wniosek o to.

Ochojska skarżyła się, że „jako dyplomaci nie możemy podróżować swobodnie po całym terenie Unii Europejskiej”. Jak dodała – „Będziemy starać się, by sprawa miała dalszy bieg. Prawnicy złożą wniosek do Trybunału w Strasburgu”. Oceniła ona, że uchwalone niedawno przepisy, które umożliwiły ministrowi spraw wewnętrznych ograniczanie ruchu w strefie przygranicznej nawet bez stanu wyjątkowego „jest niezgodna z konstytucją”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Do inicjatywy polityków krytycznie odniósł się rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Jak napisał na Twitterze – „Pierwszego dnia po wejściu w życie nowych zasad ochrony granicy z Białorusią niektórzy politycy znów ruszyli, by robić polityczne happeningi. Takie działania mają negatywny wpływ na bezpieczeństwo Polski i zdolność odpierania operacji hybrydowej przeciwko RP”.

„Jestem porażona okrucieństwem tej władzy. Tak szybko przeprowadzili tę ustawę przez Sejm, tak szybko prezydent ją podpisał. Nikt z nich nie zastanowił się, że ich działania są wymierzone przeciwko każdemu człowiekowi, który jest w tym lesie i potrzebuje pomocy” – twierdziła z kolei Ochojska.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Od września trwa z terytorium Białorusi nacisk migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, głównie z Iraku, na granicę Polski. We wrześniu grupa imigrantów koczowała naprzeciw miejscowości Usnarz Górny. Duże grupy migrantów stały się agresywne wobec polskich funkcjonariuszy i podejmowały grupowe próby niszczenia granicznej zapory i wdarcia się na terytorium Polski.

Agresywne jest również zachowanie władz w Mińsku, które inspirowały i asystowały migrantom. W listopadzie białoruscy funkcjonariusze doprowadzili do likwidacji koczowiska przy polskiej granicy. Część imigrantów wróciła do ojczystego Iraku.

Kresy.pl/Straż Graniczna

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz