Boris Johnson wykorzysta szczyty G7 i NATO, aby wezwać Francję i Niemcy do udzielenia większego wsparcia militarnego Ukrainie i ostrzec je przed jakąkolwiek próbą popchnięcia prezydenta Zełenskiego do „złego” układu pokojowego – poinformował w sobotę The Independent.

Jak poinformował w sobotę The Independent, Boris Johnson wykorzysta szczyty G7 i NATO, aby wezwać Francję i Niemcy do udzielenia większego wsparcia militarnego Ukrainie i ostrzec je przed jakąkolwiek próbą popchnięcia prezydenta Zełenskiego do „złego” układu pokojowego.

Premier dodał: „Moje przesłanie do kolegów z G7, a w szczególności z NATO to … teraz nie jest czas na osiedlanie się i zachęcanie Ukraińców, aby pogodzili się ze złym pokojem, dla pokoju, dla którego są zapraszani do rezygnacji z części ich terytorium w zamian za zawieszenie broni”.

Rzecznik Johnsona powiedział, że premier rzuci wyzwanie innym przywódcom, aby „umocnili prezydenta Zełenskiego i Ukrainę w celu osiągnięcia pożądanego rezultatu. „O to będzie prosić premier na szczycie G7 i NATO, zachęcając innych przywódców do zwiększenia wsparcia gospodarczego, wojskowego i politycznego dla Ukrainy”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3956.49 PLN    (17.98%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Premier Wielkiej Brytanii obawia się, że Ukraina może spotkać się z presją, aby uzgodnić z Rosją porozumienie pokojowe, które nie leży w jej interesie, ze względu na gospodarcze konsekwencje wojny w Europie.

„Zbyt wiele krajów twierdzi, że to niepotrzebna wojna europejska, a więc wzrośnie presja, by zachęcić Ukraińców – być może przymusowo – do złego pokoju” – powiedział dziennikarzom w stolicy Rwandy, Kigali, gdzie przebywa.

Johnson powiedział, że konsekwencje tego, że rosyjski prezydent Władimir Putin będzie w stanie wybić się na Ukrainie, byłyby niebezpieczne dla bezpieczeństwa międzynarodowego i będzie „długoterminową katastrofą gospodarczą”.

Johnson napisał w opublikowanym w niedzielę tekście: „Wyobraźmy sobie przez chwilę, że wizje chwały Władimira Putina miałyby się spełnić. Przypuśćmy, że mógłby swobodnie utrzymać wszystkie obszary Ukrainy kontrolowane obecnie przez siły rosyjskie, a nikt nie chciałby kiwnąć palcem, gdy przyłączałby to podbite terytorium i jego przerażonych ludzi do większej Rosji”.

„Czy przyniosłoby to pokój? Czy świat byłby bezpieczniejszy? Czy wy bylibyście bezpieczniejsi?” – zapytał retorycznie.

„Wiemy, że Putin nie poprzestanie na rozczłonkowaniu Ukrainy. Dopiero w zeszłym tygodniu porównał się do Piotra Wielkiego i przyznał Rosji wieczne prawo do „odzyskania” każdego terytorium kiedykolwiek zamieszkanego przez „Słowian”, doktrynę, która pozwoliłaby na podbój ogromnych obszarów Europy, w tym sojuszników NATO” – napisał brytyjski premier. 

Johnson wyraził opinię, że „na całym świecie każdy dyktator poczułby się ośmielony, by siłą realizować własne ambicje – a żaden naród nigdzie nie byłby bezpieczny. Czy naprawdę tego chciałby każdy w jakimkolwiek kraju?”.

Informowaliśmy, że nowy nowy szef armii brytyjskiej przekonywał, że Wielka Brytania musi mieć wojsko zdolne do walki w Europie i pokonania Rosji.

Generał Patrick Sanders, który w poniedziałek zastąpił generała Marka Carletona Smitha jako szef brytyjskiej armii, powiedział, że jego „jedynym obowiązkiem” będzie „uczynić naszą armię tak zabójczą i skuteczną, jak to tylko możliwe”.

Kresy.pl/Independent

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz