W Rzymie odbyło się posiedzenie Komitetu ds. Kultury Zgromadzenia Parlamentarnego Inicjatywy Środkowoeuropejskiej.

Na odbywającym się 2 listopada posiedzeniu rzymskim przedstawiciel węgierskiego Zgromadzenia Narodowego z ramienia Jobbiku László Lukács podniósł kwestię rdzennych mniejszości narodowych w państwach Europy Środkowej. Uznał on, że dobre traktowanie autochtonicznych mniejszości narodowych w Europie Środkowej, które zwykle przynależą do narodów tworzących sąsiednie państwa, jest warunkiem konstruktywnego rozwoju współpracy w regionie. Jako przykład pożądanej polityki wskazywał uchwaloną w 2012 r. węgierską ustawę o mniejszościach narodowych, która zezwala grupom mniejszościowym na ustawianie tabliczek z nazwami ulic i miejscowości w ojczystym języku w gminach gdzie stanowią 10% ludności oraz używanie ojczystego w urzędach tam gdzie stanowią 20% mieszkańców.

Lukács uznał, że sąsiednie państwa dyskryminują mniejszości węgierskie je zamieszkujące. Wskazywał w tym względzie sankcje stosowane przez władze Słowacji wobec posiadaczy drugiego – węgierskiego obywatelstwa, na faktyczne uniemożliwienie przez władze ukraińskie publicznego używania języka węgierskiego na Zakarpaciu, degradację węgierskiej oświaty w należącej do Serbii Wojwodinie, czy represje jakie Rumunia stosuje za publiczne śpiewanie hymnu Węgier czy używanie flagi Węgier.

„Politycy Jobbiku podkreślali wielokrotnie, że Europa Środkowowschodnia mogłaby być silniejszym i bardziej wpływowym czynnikiem w świecie, gdyby państwa [tego regionu] mogły połączyć swoje działania, ale taka współpraca nie jest możliwa nie tak długo, jak prawa mniejszości nie są wzajemnie przestrzegane” – stwiredził Lukács.

jobbik.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz