W lutym 2022 roku inflacja w Polsce była najwyższa od grudnia 1996 roku – wyniosła 18,4 proc. Tak wynika z nowych danych GUS.

Jak wynika z opublikowanych w środę danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), w lutym inflacja CPI w Polsce wzrosła o 18,4 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem 2022 roku. To najwyższy odczyt od grudnia 1996 roku.

Przeczytaj: Fitch: inflacja w Polsce wzrośnie do około 19 proc.

Taka wysokość wskaźnika jest zgodna z prognozami ekonomistów, ankietowanych przez PAP. Wahały się one w przedziale 18,2 – 18,8 proc. przy medianie na poziomie 18,6 procent.

 

Jednocześnie, jak zwraca uwagę portal Bankier.pl, dość nieoczekiwanie dane za styczeń istotnie zrewidowano w dół. Choć wstępnie raportowano 17,2 proc., to GUS podaje obecnie 16,6 proc

Według GUS, koszyk dóbr konsumpcyjnych w porównaniu ze styczniem podrożał w lutym o 1,2 proc. Miesiąc wcześniej było to aż 2,5 proc., choć wcześniej dynamika wydawała się hamować.

Jak podano, wzrost inflacji w lutym br. częściowo wynika z efektu niskiej bazy sprzed roku. Należy przypomnieć, że 1 lutego 2022 roku w życie weszły tymczasowe obniżki stawek VAT na żywność (z 5% do 0%) oraz paliwa i energię (z 23% do 8%). Stawki tych ostatnich przywrócono do poziomu 23 proc.

Istotne znaczenie ma też wzrost cen paliw w ujęciu rocznym, o blisko 31 proc. Dotyczy to szczególnie oleju napędowego, który podrożał blisko o 41 proc.

Ponadto, wyraźny wzrost inflacji wynika z podwyżek cen energii i prądu, po przywróceniu wyższych stawek VAT. Zdaniem komentatorów, efekt ten będzie widoczny przez cały rok. Statystycy GUS szacują, że wzrost w kategorii „nośniki energii” wynosi 31,1 proc. w ujęciu rok do roku. Najmocniej zdrożał węgiel (53,6 proc.), a także energia cieplna (40 proc.).

Podano też, że wciąż bardzo szybko szły w lutym ceny żywności – była o 1,8 proc. droższa niż w styczniu i aż o 24,7 proc. droższa niż w lutym 2022 roku. W styczniu br. było to 21,1 proc., a w listopadzie 2022 roku – 22,3 proc.

W opinii większości ekonomistów wskaźnik inflacji CPI zacznie się dynamicznie obniżać od marca, z możliwością zejścia do poziomu jednocyfrowego na koniec roku, prawdopodobnie około 7 proc. To oznacza, że ceny będą rosły dalej, choć wyraźnie wolniej.

Zdaniem analityka Pekao, Kamila Łuczkowskiego, „dezinflacji będzie sprzyjać schłodzenie koniunktury, efekty podwyżek stóp procentowych, wygaszenie kryzysu energetycznego oraz wysoka baza odniesienia”. Z kolei główny ekonomista BOŚ, Łukasz Tarnawa, zwraca uwagę, że nadchodzący spadek inflacji będzie efektem „bardzo wysokich statystycznych baz odniesienia”, spowodowanych wybuchem wojny na Ukrainie, co wywołało skokowy wzrost cen m.in. paliw i żywności.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że nie widać oznak hamowania tzw. inflacji bazowej, czyli wskaźnika cen dóbr konsumpcyjnych z pominięciem paliw, żywności i energii. Szacują, że w lutym bazowa CPI sięgnęła już 12 proc. i trudno określić, kiedy zacznie spadać. Wciąż obecna jest bowiem presja inflacyjna.

„Dwucyfrowa inflacja bazowa jest sporym wzywaniem dla władz monetarnych. W teorii zakłada się bowiem, że jest ona pochodną siły popytu krajowego i pozostaje pod znacznie większą kontrolą banku centralnego niż „szeroki” wskaźnik CPI, w którym sporo „ważą” ceny paliw, energii czy żywności. Ceny w tych kategoriach „niebazowych” uznaje się za mało zależne od krajowej polityki monetarnej” – zaznacza Bankier.pl.

Dodajmy, że jak co roku, w marcu GUS dokonał zmian w koszyku inflacyjnym. Następuje to w oparciu o badanie budżetów gospodarstw domowych, na podstawie którego opracowywany jest system wag. Aktualnie będzie za to odpowiadać przede wszystkim zmianom struktury konsumpcji, wywołanym skokowym wzrostem cen artykułów spożywczych, paliw i energii.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Bankier.pl podaje, że w koszyku inflacyjnym bazującym na wydatkach z 2022 roku największe różnice w wagach poszczególnych kategorii widać w przypadku żywności i napojów bezalkoholowych, których „ciężar” w koszyku CPI wzrósł. Wzrosła też waga kategorii „transport” o 0,38 pp. oraz „użytkowania mieszkania i nośników energii) o 0,30 pp. Zmalał z kolei np. udział napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych czy „wyposażenia mieszkania”.

Czytaj także: Dwucyfrowy wzrost kradzieży w sklepach. „Skutki wysokiej inflacji”

Zobacz również: Płace w Polsce gonią inflację

Bankier.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply