Wicepremier Jarosław Gowin spotkał się w USA z liderami głównych organizacji żydowskich, w tym AIPAC, B’nai B’rith, American Jewish Committee czy World Jewish Restitution Organization. Zadeklarował, że jeśli TK uzna część spornych przepisów za zgodne z konstytucją, to rząd jest gotów te zapisy zmienić. Mówił też, jakie są oczekiwania środowisk żydowskich względem Polski ws. ustawy 447 i restytucji mienia żydowskiego.

Podczas swojej wizyty w USA wicepremier Jarosław Gowin spotkał się w Waszyngtonie z liderami głównych organizacji żydowskich. W ubiegły wtorek Izba Reprezentantów USA jednogłośnie przyjęła tzw. Ustawę 447 (JUST Act), odnoszącą się do żydowskich roszczeń majątkowych. Pozwala ona na wspieranie przez rząd Stanów Zjednoczonych roszczeń majątkowych organizacji żydowskich. Dokument ten otwiera drogę do przejęcia przez żydowskie organizacje tzw. mienia bezspadkowego. Chodzi tu głównie o znajdujące się w Polsce nieruchomości państwowe, które są dziś własnością samorządu terytorialnego lub skarbu państwa. Tuż po jej przyjęciu, co nastąpiło w trakcie wizyty polskiej delegacji z Gowinem na czele w USA, wicepremier mówił, że nie zagraża ona polskim interesom i wzywał do powściągliwości w tej sprawie.

Przeczytaj: Płużański o ustawie 447: jest szalenie groźna, tu chodzi o naciski lobby żydowskiego

W piątek Gowin spotkał się m.in. z przywódcami B’nai B’rith, American Israel Public Affairs Committee (AIPAC), American Jewish Committee, National Coalition Supporting Eurasian Jewry, World Jewish Restitution Organization (Światowa Organizacja ds. Restytucji Mienia Żydowskiego). Analogiczne spotkanie odbył wiceszef MSZ Marek Magierowski podczas swojej wizyty w USA w końcu lutego br. Organizacje te wcześniej ostro krytykowały nowelizację ustawy o IPN. Wicepremier przyznał, że między stanowiskiem rządu polskiego, a reprezentowanym przez liderów organizacji żydowskich zachodzą istotne różnice.

PRZECZYTAJ: AIPAC – żydowska potęga w Waszyngtonie

Czytaj także: Magierowski po wizycie w USA: w kwestiach bezpieczeństwa nic się zmienia

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że B’nai B’rith jest jedną z najstarszych i nieprzerwanie działających żydowskich organizacji na świecie. Organizacja skupia się oficjalnie na ochronie interesów państwa Izrael oraz diaspory żydowskiej, jak również angażuje się w zwalczanie antysemityzmu. W 2007 roku otwarto filię organizacji w Polsce. Ewa Junczyk-Ziomecka – podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta przekazała w imieniu ówczesnego  prezydenta Lecha Kaczyńskiego wyrazy radości z „odrodzenia się” tej organizacji po 70 latach w Polsce. Ze względu na swoją strukturę organizacyjną, B’nai B’rith jest często i nie bez powodu kojarzona z masonerią. – Wśród rozmówców wiceszefa MSZ w Waszyngtonie jest wpływowa żydowska loża masońska – pisał „Nasz Dziennik” w artykule „Konsultacje z lożą”, opisującym wizytę wiceministra w Waszyngtonie.

Przeczytaj: Światowy Kongres Żydów: polska ustawa to „zaciemnianie historii” i „atak na demokrację”

Czytaj również: Szef Światowego Kongresu Żydów żąda odwołania słów Morawieckiego i przeprosin

Jak poinformowano, tematem waszyngtońskiego spotkania Gowina stała się także ustawa o IPN. Jego żydowscy rozmówcy, według relacji PAP, powtarzali formułowane już wielokrotnie obiekcje wobec dokumentu. Ich zdaniem nowa ustawa o IPN może ograniczyć wolność słowa, wolność badań naukowych, czy wręcz prawo ocalałych z Holokaustu do składania świadectwa o tamtych czasach.

– Rozmawialiśmy o problemach, które ostatnio dzielą Polaków i Żydów. Z jednej strony moi rozmówcy podkreślali zastrzeżenia środowisk żydowskich do nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Z drugiej strony przedstawiałem racje, dla których nie tylko nasz rząd, ale żaden polski rząd nie może przyjąć rozwiązań prawnych dotyczących tzw. mienia bezspadkowego powiedział wicepremier po spotkaniu.

Gowin powiedział, że przedstawiał argumenty polskiego rządu, że taka interpretacja ustawy o IPN jest całkowicie bezzasadna. Zaznaczył jednak, że z drugiej strony ma świadomość, „że w tej dyskusji my Polacy musimy być szczególnie uwrażliwieni na żydowski punkt widzenia”. Dodał, że polski rząd oczekuje na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, ale niezależnie od treści orzeczenia, problem dzielący Polaków i Żydów trzeba usunąć, bo spór o tę ustawę jest szkodliwy dla obu narodów oraz dla relacji polsko-izraelskich.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wicepremier zadeklarował nawet, że jeśli TK uzna część spornych przepisów za zgodne z konstytucją, to rząd jest gotów te zapisy zmienić:

– Najlepszym rozwiązaniem, ale na to oczywiście nasz rząd nie ma wpływu, byłoby orzeczenie Trybunału przedstawiające taką wiążącą interpretację ustawy, która uspokajałaby bezzasadne w naszym przekonaniu obawy. Gdyby jednak Trybunał orzekł, że część przepisów jest zgodna z konstytucją jesteśmy gotowi bezzwłocznie je zmienić.

Przeczytaj: Gowin zapowiada, że po werdykcie TK ws. ustawy o IPN, rząd będzie uspokajał Izrael i USA

Wypowiedzi Gowina wskazują, że rozmawiano też dużo o kwestii roszczeń żydowskich i ustawie reprywatyzacyjnej. Pytany o szacunkową wielkość restytucja, jaka mogłaby wchodzić w grę, wiceminister powiedział, że przedstawiciele organizacji żydowskich nie określili tego zakresu. Według jego relacji twierdzili, że nie chodzi im „o kwoty znaczące z punktu widzenia możliwości finansowych polskiego państwa”.

PRZECZYTAJ: Marco Rubio. Jak lobby izraelskie sfinansowało amerykańskiego senatora i kandydata na prezydenta

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Gowin powiedział, że jego zdaniem kwestia ustawy 447 jest dla Polaków ważna. Według niego, przedstawiciele organizacji żydowskich podkreślali, że nie chodzi im o zwrot mienia w całości, ale zależy im raczej na „symbolicznych gestach”. Jak wyjaśnił, chodzi o  przekazywanie pewnych sum pieniędzy na podtrzymywanie dziedzictwa żydowskiego w Polsce. Wicepremier zwracał im z kolei uwagę na to, że Polska czyni wiele dla ocalenia pamięci i materialnej spuścizny polskich Żydów.

Czytaj również: Leszek Miller o ustawie 447: Umowa z USA z 1960 roku uregulowała kwestię roszczeń

– Zgodziliśmy się, że potrzebne są na ten temat dalsze rozmowy, które określą dokładnie, co znaczą „gesty symboliczne – potwierdził wicepremier. Podczas spotkania podkreślał, że żaden polski rząd nie może przystać na szeroki zwrot mienia należącego kiedyś do Polaków pochodzenia żydowskiego nie spadkobiercom, ale międzynarodowym organizacjom, gdyż byłoby to sprzeczne nie tylko z polskim prawem, ale też z elementarnym poczuciem sprawiedliwości.

– Jestem przekonany, że rozwiązanie tego problemu wymaga czasu i długiego dialogu ze środowiskami żydowskimi. Dialogu, który wymaga kompromisu z obu stron zaznaczył Gowin. Nie sprecyzował jednak, na czym miałby polegać kompromis ze strony polskiej. Wicepremier żalił się też na brak wiedzy w USA nt. pro-żydowskich działań rządu:

– W Stanach Zjednoczonych prawie nikt nie wie o tym, że w ubiegłym roku polski rząd przeznaczył 100 mln. złotych, a więc bardzo poważną kwotę na obudowę największego cmentarza żydowskiego w Polsce, w Warszawie przy ulicy Okopowej. Nikt o tym nie wie, a tym bardziej o takich inicjatywach, jak stworzenie map wszystkich cmentarzy żydowskich w Polsce, czy też innych działaniach.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według Gowina, odmienne stanowisko władz RP i środowisk żydowskich co do ustawy 447 nie zagrozi relacjom polsko-amerykańskich.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Wasalizm zawsze kosztuje drogo

W marcu br. informowaliśmy, że amerykańscy senatorowie napisali do premiera Mateusza Morawieckiego list z żądaniem, aby uwzględnił Żydów w reprywatyzacji.  Inicjatorami listu są Republikanin Marco Rubio i Demokratka Tammy Baldwin. Podpisało się pod nim 57 innych senatorów. W tym lider Demokratów w Senacie Chuck Schumer i czołowy neokonserwatysta John MCain. List jest powtórzeniem stanowiska wyrażonego przez Światową Żydowską Organizację Restytucji (World Jewish Restitution Organization – WJRO). Amerykańscy politycy krytykują w nim brak reprywatyzacji w Polsce. „Polska jest jedynym poważnym państwem Europy, które do tej pory nie przyjęło narodowej, kompleksowej ustawy przewidującej restytucję mienia bądź odszkodowania za własność prywatną” – pisali senatorowie, żywiąc „nadzieję, że wkrótce to nastąpi”.

PRZECZYTAJ: Winnicki o ustawie 447: Mamy do czynienia z gangiem wyłudzaczy

W liście Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego z Nowego Jorku (WJRO – World Jewish Restitution Organisation) do polskiego Ministerstwa Sprawiedliwości żydowscy obywatele USA obliczają swoje żądania na 300 miliardów dolarów.

PAP / rmf24.pl / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    Co za parszywa kanalia, pospolity zdrajca; przepisy można zmieniać wówczas, kiedy TK uzna je za niezgodne z konstytucją. W przeciwnym razie można je wdrożyć. Ale cóż to dla nich za przeszkoda.
    Zaczyna się długi weekend – idealna pora, gdy ponad głowami nieświadomego narodu pertraktować z jednymi z najgorszych zbirów pod słońcem i kombinować jak koń pod górkę, jak tu wydoić Polaków, by się nie połapali.