De Santis: Nie chcę uwikłania amerykańskich wojsk w wojnę na Ukrainie lub w Rosji

Gubernator Florydy Ron DeSantis, uważany za głównego republikańskiego konkurenta byłego prezydenta Donalda Trumpa w wyborach w USA, powiedział, że jeśli wygra, nie chciałby, aby wojska amerykańskie brały udział w wojnie rosyjsko-ukraińskiej.

DeSantis o w pierwszym wywiadzie dla Fox News po swojej nominacji w wyborach powiedział, że jeśli wygra, nie chciałby, aby wojska amerykańskie brały udział w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Skrytykował również obecny stan armii USA, mówiąc, że armia stała się „upolityczniona”, „mówią o ideologii płci” i „globalnym ociepleniu”.

„Musimy przywrócić nasze wojsko do skupienia się na zaangażowaniu, podstawowych wartościach i podstawowej misji” – powiedział DeSantis.

W drugiej części odpowiedzi powiedział, że chciałby „rozstrzygnięcia” wojny na Ukrainie. Jednocześnie podkreślił, że armia amerykańska nie powinna angażować się w wojnę.

„Chciałbym zobaczyć rozstrzygnięcie. Nie chcę widzieć szerszej wojny. Myślę, że absolutnie nie wiadomo, jak ona będzie wyglądać w styczniu 2025 roku, ale nie chciałbym, aby Stany Zjednoczone z naszymi wojskami zostały uwikłane w wojnę w Rosji lub na Ukrainie” – powiedział gubernator Florydy.

Republikański gubernator Florydy Ron DeSantis złożył wniosek do krajowej komisji wyborczej partii o uwzględnienie go jako kandydata w prawyborach, podał w środę portal CNN. To spodziewany ruch. Został wykonany jeszcze przed oficjalnym wystąpieniem wobec opinii publicznej. Tego rodzaju oświadczenie DeSantis ma złożyć jeszcze wieczorem w ramach wystąpienia na platformie Elona Muska Twitter Audio Speces.

W listopadzie DeSantis wygrał reelekcję na stanowisko gubernatora w dobrym stylu. Przystępuje do wyścigu o nominację na prezydenta w 2024 r. kilka miesięcy później niż inni kandydaci, podaje CNN, ale jest lepiej finansowany, bardziej znany i w sondażach ma poparcie wyższe niż wszyscy inni republikańscy pretendenci poza jednym: Donaldem Trumpem.

Były prezydent od miesięcy traktuje DeSantisa, którego kiedyś popierał jako gubernatora Florydy, jako swojego głównego przeciwnika, regularnie atakując go w mediach społecznościowych i w wywiadach.

Aby pokonać Trumpa, DeSantis będzie musiał przekonać republikańskich wyborców, że ma największe szanse w walce z prezydentem Joe Bidenem w listopadzie przyszłego roku. Będzie to wymagało pozyskania także tych republikanów, którzy wciąż z dużym sentymentem wspominają prezydenturę partyjnego rywala, przy jednoczesnym poparciu wśród republikanów będących bardziej sceptycznymi wobec kontrowersyjnego polityka, mającego naturę politycznego solisty, jakim jest Trump.

44-letni DeSantis spędził miesiące kładąc podwaliny pod swoją kampanię przedwyborczą. Dużo podróżował po kraju, zdecydowanie podejmując kwestie kulturowe.

Współpracując z parlamentem swojego stanu, DeSantis odniósł wiele zwycięstw politycznych – w tym zakaz aborcji po sześciu tygodniach życia, eliminację pozwoleń na noszenie ukrytej broni w miejscach publicznych, uchwalenie uniwersalnej ustawy o kuponach szkolnych, przytoczyła CNN.

W najnowszym sondażu przytoczonym przez telewizję gubernator Florydy uzyskał 26 proc. wskazań republikańskich wyborców. Trump 53 proc.

Kresy.pl/Fox News

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz