Daniłow: Tymczasowa utrata terytorium to nie tragedia

Tymczasowa utrata terytorium to nie tragedia – oświadczył sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow. Dodał, że „tragedią byłaby utrata państwa”.

Daniłow podkreślił w opublikowanej w poniedziałek rozmowie z Financial Times, że w walkach o Siewierodonieck i Lisiczańsk, które mają miejsce w obwodzie ługańskim, siły rosyjskie mają przewagę jeśli chodzi o jednostki artylerii. „Tłuką tam, tłuką i tłuką” – powiedział. Zaznaczył, że strona ukraińska nie może odpowiedzieć adekwatnie, ponieważ brakuje potrzebnych systemów uzbrojenia.

Jego zdaniem siły ukraińskie mogą wycofywać się ze swoich pozycji w Siewierodoniecku i innych miastach w Donbasie, w celu dokonania przegrupowania. „Tymczasowa utrata terytorium to nie jest tragedia. Tragedią byłaby utrata państwa” – podkreślił sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy.

Daniłow wyraził opinię, że zaawansowane systemy uzbrojenia z Zachodu „z pewnością dotrą”. Zaznaczył, że są potrzebne do kontrataku.

Jak podkreślił, jest „więcej niż pewien”, że Ukraina odzyska swoje ziemie.

Stwierdził, że wojna zakończy się zwycięstwem Ukrainy tylko wtedy, gdy kraje Zachodu przyspieszą dostawy zaawansowanych systemów uzbrojenia.

W niedzielę przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk oświadczył, że cena za każdy dzień zwłoki w dostawie ciężkiej broni i czołgów jest szalona, to 100 zabitych ukraińskich żołnierzy i 500 rannych. Podobne szacunki dotyczące ukraińskich strat przedstawił w ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Zełenski podkreślił w ubiegłotygodniowym wywiadzie, że z uwagi na trudną sytuację na froncie w Donbasie, straty ukraińskie wynoszą kilkaset ludzi dziennie. „Sytuacja jest bardzo trudna. Tracimy dziennie 60-100 żołnierzy zabitych w walce, a gdzieś około 500 osób zostaje rannych” – powiedział.

Zobacz także: NYT: Ukraińcy dostają nowoczesną broń, lecz nie potrafią jej używać

ft.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz