W środę (24 lutego) odbyło się spotkanie przedstawicieli państw bałkańskich oraz Austrii. Tematem rozmów w Wiedniu był kryzys imigracyjny oraz nieskuteczność unijnej polityki wobec fali imigrantów. Na spotkanie nie zostali zaproszeni przedstawiciele Niemiec i Grecji, co wywołało krytykę ze strony Aten i Berlina.

W czasie spotkania podkreślono, że państwo niemieckie nie posiada jednolitego stanowiska w sprawie kryzysu imigracyjnego. – Niemcy muszą się zdecydować jaki komunikat chcą wysłać– powiedziała Johanna Mikl-Leitner, minister spraw wewnętrznych Austrii w czasie konferencji prasowej. Nie ukrywała, że celem spotkania było wywarcie presji na Unię Europejską.

Obecnie Niemcy wysyłają następujące komunikaty: pozwalają Grecji na politykę „otwartych drzwi”, a z drugiej strony domagają się od Austrii zatrzymania wszystkich, którzy chcieliby przedostać się do Niemiec– powiedziała Mikl-Leitner. – Musimy zmniejszyć ten napływ. Ta sytuacja stawia nas przed pytaniem o przetrwanie Unii Europejskiej– stwierdziła Mikl-Leitner.

Nadal niema ogólnoeuropejskiego rozwiązania. Dlatego dla nas konieczne jest podjęcie rozwiązań narodowych– powiedział Sebastian Kurz, austriacki minister spraw zagranicznych. Przywódcy państw bałkańskich zapowiedzieli – wobec braku unijnych rozwiązań – zwiększenie restrykcji i uszczelnienie granic.

W oświadczeniu przedstawiciele państw bałkańskich stwierdzili – czytamy na łamach Euobserver.com, że fala imigrantów, która przepływa przez ich kraje, musi zostać znacząco ograniczona. Jednocześnie uznali, że należy respektować prawo azylu wobec tych, którzy rzeczywiście będą go potrzebować. Jednak, jak stwierdzono, imigranci powinni być lokowani bliżej państw z których pochodzą, a nie w kraju, który sami sobie wybrali.

Należy powrócić do sytuacji, w której wszyscy członkowie strefy Schengen będą przestrzegać przepisów Kodeksu Granicznego Schengen i odmawiać przekroczenia granic imigrantom z trzeciego świata, którzy nie spełniają warunków lub nie złożą wniosku o azyl” – czytamy w oświadczeniu. Uznano także, że należy zwiększyć komunikacje z państwami z których uchodźcy wyruszają do Europy.

Austria jest krytykowana za wyłamanie się z unijnego szeregu, ale nieoficjalnie jej działania są wspierane przez unijnych urzędników. – To, co robi Austria, ma głęboki sens. Europejskie rozwiązania się nie sprawdziły. Cierpliwość i limity imigrantów już dawno się wyczerpały– powiedział pragnący zachować anonimowość pracownik UE.

pch24.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply