Przewodniczący białoruskiego urzędu do spraw przemysłu wojskowego Roman Golovczenko poinformował w piątek Białoruską Agencję Telegraficzną, że inwestycje Białorusi w rozwój przemysłu rakietowego zostały już kilkakrotnie odzyskane dzięki sprzedaży tej broni.

Podczas piątkowej rozmowy z Białoruską Agencją Telegraficzną Roman Golovczenko, przewodniczący urzędy ds. przemysłu wojskowego poinformował o zyskach jakie ma generować białoruski przemysł rakietowy.

„Była to bardzo mądra inwestycja nie tylko w skali gospodarki narodowej, ale nawet naszego przemysłu obronnego. Poza tym inwestycje państwowe zostały już kilkakrotnie odzyskane dzięki odpowiednim umowom. Dlatego można powiedzieć dokładnie, że przemysł ten nie stanowi obciążenia dla państwa” – informował w rozmowie.

Zobacz też: Białoruś kupiła pierwszą partię ropy naftowej od USA

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według Romana Golovchenko białoruscy inżynierowie rakietowi poczynili znaczny postęp na przestrzeni lat. Efektywny zasięg systemu rakiet wielokrotnego startu Polonez-M (MLRS) został zwiększony z 200 km do 300 km. Nadal rozwijane są nowe rodzaje pocisków, któymi MLRS może strzelać.

„Praca jest bardzo skomplikowana. Jest już na równi z technologiami kosmicznymi. Dlatego zdecydowanie jesteśmy na dobrej drodze, ale potrzebujemy więcej czasu” – przekazał szefowi białoruskiej agencji zarządzania przemysłem obronnym.

Rakietowy system obrony powietrznej Buk-M3 to kolejny poważny produkt badawczo-rozwojowy. „Nie używamy już terminu modernizacja kompleksu radzieckiego lub rosyjskiego. Jest to czysto białoruski system rakietowy obrony powietrznej. Pocisk kierowany jest najważniejszą rzeczą, której brakowało w systemie. Pierwsze próby odbyły się w lutym. Projekt pocisków jest teraz dopracowywany” – informował Golovczenko.

Zobacz też: Ambasador Słowacji na Białorusi ustąpił ze stanowiska bo oglądał mińską paradę wojskową

[krey_casual]

Białoruskie firmy zbrojeniowe zamierzają wykorzystać możliwości związane z produkcją bardziej skomplikowanych i drogich produktów: głowic, materiałów wybuchowych, paliw i materiałów energetycznych.

„Na razie jesteśmy w początkowej fazie, ale poruszamy się dość szybko. Jest to wektor, który będziemy realizować w następnej pięcioletniej kadencji. Mam na myśli sprzęt i elektronikę. Będziemy musieli wymyślić energochłonne materiały klasy wojskowej” – dodał Roman Golovczenko.

Zobacz też: Na Białorusi już ponad 30 tysięcy zakażonych koronawirusem

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak przekazywaliśmy na naszym portalu, Łukaszenko odwiedzająć w piątek wojskową bazę doświadczalną w Maczuliszczach. Mówił , że strategicznym celem w sferze obrony jest, w razie agresji na Białoruś, zadanie przeciwnikowi jak największych strat. „Najlepsza odpowiedź z punktu widzenia uzbrojenia na dzisiejszy dzień to rakiety, wysoce precyzyjna broń. Potrzebujemy własnej rakiety. Nie możemy stworzyć broni, która uzależni nas od innych krajów. Nikt tak po prostu nie da nam tej broni”.

Pierwszy prototyp nowej rakiety ma być gotowy do września. Okazuje się, że Rosja nie chce zgodzić się na udostępnienie swoich poligonów do jej testowania. W związku z tym białoruskie władze rozważają skorzystanie z poligonów w Chinach, Kazachstanie, Uzbekistanie i Arabii Saudyjskiej. „Nie trzeba klękać przed Rosjanami. To sygnał, jeśli nasz najbliższy sojusznik nie tylko nie zgodził się stworzyć z nami rakiety, ale też nie zapewnia poligonu…” – narzekał Łukaszenko.

Kresy.pl/Belta




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz