Dwa białoruskie państwowe przedsiębiorstwa energetyczne nie otrzymają szwedzkich gwarancji na zakup turbin gazowych do elektrowni. Gwarancje te opiewały na 2 mld koron szwedzkich.

We wtorek Szwedzka Agencja Gwarancji Kredytowych (EKN) poinformowała o swojej rezygnacji z udzielenia gwarancji kredytowych na zakup dwóch turbin gazowych do elektrowni przez Białoruś. W uzasadnieniu stwierdzono, że białoruskie władze „nie spełniają wymogów praw człowieka”.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Decyzję podjęto po trwającym cztery godziny posiedzeniu EKN. Jej dyrektor, Anna-Karin Jatko powiedziała, że w opinii agencji, w przypadku tych transakcji „nie ma żadnych możliwości egzekwowania warunków”, jakie były stawiane stronie białoruskiej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Gwarancje ze strony podlegającej szwedzkiemu rządowi EKN opiewały na kwotę 2 mld koron. Stronami miała być spółka koncernu Siemens z południowej Szwecji, jeden z niemieckich banków oraz dwa białoruskie państwowe przedsiębiorstwa energetyczne – RUE Minskenergo oraz RUE Brestenergo.

Sprawa tej transakcji wyszła na jaw pod koniec kwietnia za sprawą szwedzkiej telewizji TV4. Stacja podała wówczas, że decyzja o udzieleniu Białorusi gwarancji kredytowych zapadła jesienią 2020 roku, czyli już po wielkich protestach w następstwie wyborów prezydenckich na Białorusi i ich brutalnym tłumieniu przez służby Aleksandra Łukaszenki. W związku z tym, transakcja wywołała w Szwecji kontrowersje.

Później szwedzki rząd zdecydował o zamrożeniu projektów pomocy rozwojowej, której beneficjentem była administracja Łukaszenki. Z kolei państwa członkowskie UE, w tym Szwecja, zdecydowały o nałożeniu sankcji gospodarczych na Białoruś.

Po emisji materiału TV4 agencja EKN ogłosiła, że „wstrzymuje realizację projektu w celu jego ponownej analizy”. Teraz szefowa agencji wyraża ubolewanie z powodu rozwoju sprawy. Zaznaczyła, że można wyciągnąć z tego wnioski.

Czytaj także: Rosjanie uruchomili turbiny Siemensa w elektrowniach na Krymie

forsal.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz