Federalny sędzia okręgowy George Daniels odrzucił próbę wycofania się Arabii Saudyjskiej z pozwów związanych z zamachami terrorystycznymi z 11 września 2001 roku.

W swojej decyzji, sędzia Daniels powołał się na uchwaloną w 2016 roku ustawę JASTA [Ustawa o Sprawiedliwości wobec Sponsorów Terroryzmu]. Jak informuje agencja Reutera, „Saudyjski rząd od dawna zaprzeczał, iż brał udział w zamachach, w których porwane samoloty uderzyły w World Trade Center w Nowym Jorku, Pentagon poza Waszyngtonem, D.C. i w pole w Pensylwanii. Zginęło blisko 3000 osób. Prawnicy z Arabii Saudyjskiej nie odpowiedzieli natychmiast na prośby o komentarz w sprawie tej decyzji. Decyzja Danielsa obejmuje roszczenia rodzin osób zabitych, tj. około 25 tys. osób, które odniosły obrażenia, oraz wiele firm i ubezpieczycieli. Sędzia odrzucił również zażalenie, że dwa saudyjskie banki, Narodowy Bank Handlowy i Al Rajhi Bank oraz Saudi Binladin Group, firma budowlana kontrolowana przez rodzinę bin Ladenów, dostarczyły fundusze i usługi finansowe dla przeprowadzenia zamachu, powołując się na brak jurysdykcji”.

Sędzia dodał, że skarżący mogliby starać się udowodnić, że Arabia Saudyjska jest odpowiedzialna za domniemane działania Fahda al Thumairy’ego, imama w meczecie Króla Fahda w Culver City w Kalifornii i Omara al Bayoumi’ego, domniemanego pracownika wywiadu saudyjskiego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Thumairy i Bayoumi od lat są przedmiotem szczególnej uwagi poszkodowanych w wyniku zamachów. „FBI badało jego [Bayoumi’ego] możliwe powiązania z saudyjskim wywiadem. Kilka tygodni po tym jak porywacze wylądowali w Los Angeles z Malezji, [Bayoumi] udał się do miasta i spotkał się z Fahdem al-Thumairym, islamskim duchownym zatrudnionym w ministerstwie ds. islamskich i pracującym w konsulacie Arabii Saudyjskiej. Thumairy, który miał być zwolennikiem ekstremistycznej ideologii wahabizmu (później odmówiono mu wizy amerykańskiej z powodu dżihadystycznych koneksji) był również imamem w meczecie im. Króla Fahda w hrabstwie Los Angeles, który porywaczy odwiedzili po swoim przybyciu do USA” – informował dziennikarz Andrew Cockburn na łamach „Harper’s Magazine” we wrześniu 2017 roku.

Jak powiedział jeden adwokatów reprezentujących poszkodowanych, James Kreindler, nacisk na kontynuowanie procesu jest istotny „aby cała historia mogła wyjść na jaw i ujawnić rolę Arabii Saudyjskiej w atakach z 11 września 2001 r.”

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Milion stron dokumentów ws. 9/11 nadal pozostaje tajnymi

Kresy.pl / Reuters




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz