Ukraina musi otrzymać jeszcze większe wsparcie niż dostaje obecnie; to systemy obrony powietrznej, samoloty, dostateczną ilość broni śmiercionośnej – powiedział ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski. Powtórzył też postulat utworzenia nowego sojuszu U-24 „Zjednoczenie dla Pokoju” oraz, że Ukraina oczekuje dla siebie realnych gwarancji bezpieczeństwa i ochrony.

W nocy ze środy na czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski opublikował kolejne oficjalne wystąpienie. Zwrócił w nim uwagę na śmierć kolejnych osób cywilnych, które giną w ukraińskich miastach w wyniku rosyjskiego ostrzału.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Co jeszcze muszą zrobić okupanci, ilu jeszcze ludzi oni muszą zabić, żeby przywódcy Zachodu, przywódcy NATO odpowiedzieli pozytywnie na ukraińską prośbę o strefę zakazu lotów czy o przekazanie naszemu państwu samolotów, których tak potrzebujemy – powiedział Zełenski. Zaznaczył, że mówił o tym w swoim wideo-wystąpieniu na forum Kongresu USA. Dodał, że Amerykanie udzielają Ukrainie silnego wsparcia.

Ukraińskie prezydent zaznaczył, że potrzebne są nowe pakiety sankcji, które uderzą w rosyjską gospodarkę, wciąż utrzymującą rosyjską machinę wojenną. Dodał, że „świat powinien wreszcie oficjalnie uznać, że Rosja stała się państwem-terrorystą”.

– A co najważniejsze, Ukraina musi otrzymać większe wsparcie. Jeszcze większe, niż dostaje obecnie – podkreślił Zełenski. – Systemy obrony powietrznej, samoloty, dostateczną ilość broni śmiercionośnej i amunicji, żeby powstrzymać rosyjskich okupantów – kontynuował.

Przeczytaj: Zełenski prosi USA o S-300. CNN: systemy przeciwlotnicze w drodze na Ukrainę

Czytaj także: USA przekażą Ukrainie pomoc wojskową o wartości 800 mln dolarów

Nawiązując do swojego wystąpienia przed Kongresem, przypomniał o swoim apelu o utworzenie „nowego związku U-24”, który określał też mianem „Zjednoczenia dla Pokoju”. Jak wyjaśniał, chodzi o „nowy sojusz, który będzie gwarantował, że każdy agresor spotka się ze skoordynowaną odpowiedzią świata szybko i efektywnie, od razu – nie w ciągu tygodni, miesięcy, lat, ale w pierwszych 24 godzinach od napaści”.

– Nie możemy więcej ufać istniejącym instytucjom. Nie możemy oczekiwać, że biurokraci w organizacjach międzynarodowych szybko się zmienią. Dlatego powinniśmy szukać nowych gwarancji, stworzyć nowe instrumenty, brać tych, którzy mają odwagę i robić to, czego wymaga sprawiedliwość. Już dowiedliśmy, że możemy dokonywać rzeczy historycznych. To nie tylko nasz sprzeciw, nie tylko obrona – powiedział Zełenski.

Ukraiński prezydent zaznaczył też, że władze już pracują nad programami odbudowy kraju po wojnie. Obiecał każdemu Ukraińcowi, który stracił swój dom czy mieszkanie w wyniku działań wojennych, że państwo wszystko odbuduje i przywróci. Dodał, że będzie to historyczne przedsięwzięcie, które zadziwi świat. Mówił też o swoich rozmowach z zachodnimi przywódcami, w tym z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, na temat wspierania „tymczasowych przesiedleńców” z Ukrainy. Zapowiedział też, że w czwartek zaapeluje o dalsze wsparcie na forum niemieckiego parlamentu.

Zełenski przypomniał również o trwających rozmowach pokojowych między delegacjami Ukrainy i Rosji. Zwracają się do wszystkich obywateli swojego kraju podkreślił, że „negocjacje trwają w interesie Ukrainy”.

– Moje priorytetu w negocjacjach są absolutne: zakończenie wojny, gwarancje bezpieczeństwa, suwerenność, przywrócenie integralności terytorialnej, realne gwarancje dla naszego kraju i realna ochrona dla naszego kraju – powiedział prezydent Ukrainy.

Przypomnijmy, że brytyjski dziennik Financial Times podał w środę, że dowiedział się o szczegółach piętnastopunktowego projektu porozumienia pokojowego pomiędzy Ukrainą a Rosją. Ma on obejmować wycofanie się Rosji z Ukrainy, jeśli Kijów zadeklaruje neutralność i ograniczenie swoich sił zbrojnych. Zgodnie z planem Ukraina miałaby zrzec się swoich ambicji przystąpienia do NATO, włącznie z deklaracją, że nie będzie gościć na swoim terenie zagranicznych baz wojskowych ani broni. W zamian miałaby otrzymać gwarancje bezpieczeństwa od USA, Wielkiej Brytanii i Turcji. Największym punktem spornym pozostaje żądanie Rosji, by Ukraina uznała aneksję Krymu i niepodległość dwóch separatystycznych republik w Donbasie.  Jak przekazały dwie osoby zaangażowane w rozmowy, domniemana umowa zawiera również postanowienia dotyczące zagwarantowania praw używania języka rosyjskiego na Ukrainie.

Czytaj więcej: Neutralność za pokój – Financial Times poznał szczegóły projektu porozumienia Ukraina-Rosja

Tydzień temu ukraińskie media opublikowały listę sześciu żądań, jakie Rosja miała przedstawić Ukrainie jako warunek zakończenia wojny. Jak pisaliśmy, dotyczą one m.in. wyrzeczenia się przez Ukrainę członkostwa w NATO i oficjalnego ogłoszenia statusu neutralnego. Moskwa żąda też ustanowienia języka rosyjskiego drugim językiem urzędowym na Ukrainie, uznania aneksji Krymu i niepodległości separatystycznych republik w Donbasie, a także zakazu działalności ukraińskich „ultranacjonalistów” i „neonazistów” oraz „gloryfikowania nazistów”. Takie postanowienia miałyby znaleźć się w ukraińskiej konstytucji. Ostatni warunek to „demilitaryzacja Ukrainy”, co miałoby oznaczać, iż Ukraina miałaby całkowicie odrzucić możliwość posiadania broni ofensywnej.

president.gov.ua / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz