Jak podał w poniedziałek „Financial Times”, koalicja państw członkowskich UE nalega na znaczącą zmianę podejścia wspólnoty do Syrii, wzywając do zwiększenia współpracy z oficjalnymi władzami arabskiego państwa.
Propozycja ta pojawia się w czasie, gdy ministrowie spraw zagranicznych UE przygotowują się do ważnego spotkania w celu omówienia spraw Bliskiego Wschodu. W 2011 r. UE zawiesiła stosunki z Damaszkiem, co było wyrazem wsparcie dla zbrojnych ugrupowań, które podjęły walkę z władzami Syrii, z prezydentem Baszarem al-Asadem na czele. Następnie w 2017 r. UE przyjęła strategię mającą na celu wpieranie przemian politycznych w Syrii. W tym samym czasie USA łożyły setki milionów dolarów na wsparcie wojskowe dla ugrupowań antyrządowych oraz obłożyły Syrię bardzo ciężkimi sankcjami, szczególnie pakietem z 2020 r., powodującymi w tym kraju niedobór podstawowych produktów, łącznie z żywnością.
Osiem państw UE opowiada się obecnie za rozważeniem sensowności tak daleko idącej izolacji państwa syryjskiego. W liście do szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella ministrowie spraw zagranicznych Austrii, Chorwacji, Cypru, Czech, Grecji, Włoch, Słowacji i Słowenii przekonują go, że od 2017 r. sytuacja polityczna znacząco się zmieniła, relacjonuje doniesienia gazety portal Al Mayadeen.
Wśród głównych zmian ministrowie wskazują wygaszenie walk na większości terytorium Syryjskiej Republiki Arabskiej, stabilizację społeczno-polityczną i normalizację relacji Baszara al-Asada z kolejnymi państwami arabskimi i samą ich Ligą. „Naszym celem jest bardziej aktywna, nastawiona na wyniki i operatywna polityka wobec Syrii. Pozwoliłaby nam ona zwiększyć nasz wpływ polityczny [i] skuteczność naszej pomocy humanitarnej” – napisali autorzy listu.
Doraźna koalicja sugeruje kilka konkretnych działań mających na celu ponowne skalibrowanie stanowiska UE. Obejmują one mianowanie wysłannika UE do Syrii, co ułatwiłoby dialog z podmiotami syryjskimi i krajami sąsiadującymi, odnowienie kontaktów dyplomatycznych w celu wspierania bardziej bezpośredniego kanału komunikacji oraz wezwanie do dyskusji na temat wpływu sankcji UE, argumentując, że szkodzą one masom ludności syryjskiej.
Ministrowie ośmiu państw twierdzą, że zmieniające się okoliczności wymagają od UE dostosowania swojej polityki, twierdząc, że zapewni to większą skuteczność jej wysiłków humanitarnych i zwiększy znaczenie polityczne Unii w regionie, przytoczyła Al Mayadeen.
Wojna w Syrii wybuchła na fali protestów tak zwanej “arabskiej wiosny” w 2011 r. Grupy antyrządowe uzyskując istotne wsparcie państw zachodnich i arabskich wrogów al-Asada były w stanie przejąć pod kontrolę znaczną część terytorium kraju. Dzięki interwencji Iranu i Rosji al-Asad zdołał odbić większość z nich, ale część prowincji Idlib nadal kontrolowana jest przez ugrupowania islamistyczne, północy pas przygraniczny okupowany zaś przez wojska tureckie lub sprzyemierzeńców Turcji. Dodatkowo północno-wschodnią część Syrii zajmuje nieuznawane parapaństwo proklmowane przez miejscowych Kurdów wspierane przez USA.
W czasie wojny zginęło około pół miliona Syryjczyków. Kraj opuściło około ponad 6 milionów obywateli Syrii.
Czytaj także: Syria oskarża Amerykanów o kradzież jej zasobów ropy naftowej
english.almayadeen.net/kresy.pl






























