W poniedziałek armia izraelska uderzyła w namiot przy szpitalu Męczenników Al Aksa w centrum Gazy, w którym ukrywali się dziennikarze.

Jak informują bliskowschodnie media, w poniedziałek armia izraelska uderzyła w namiot przy szpitalu Męczenników Al Aksa w centrum Gazy, w którym ukrywali się dziennikarze. Co najmniej jedna osoba, dziennikarz Haydar Ibrahim al-Msaddar, zginęła, a kilka innych zostało rannych i odniosło poważne obrażenia.

Według władz lokalnych Msaddar był badaczem i specjalistą ds. mediów.

„Cała zawartość namiotu to sprzęt dziennikarski” – powiedział Middle East Eye Youssef al-Hindi, ratownik, który przybył na miejsce zdarzenia po usłyszeniu eksplozji.

Trzymając hełm prasowy, który znalazł na miejscu zdarzenia, Hindi powiedział, że jego zdaniem namiot dziennikarzy został zaatakowany celowo.

Zgodził się z tym Khalil al-Dakran, lekarz ze Szpitala Męczenników Al-Aksa. Dodał, że było to już drugie trafienie w namiot na terenie szpitala.

Wcześniej Libańska Narodowa Agencja Informacyjna twierdziła, że izraelski nalot na miasto Adlun wycelowany był w skład amunicji, nie podając, do kogo należał. Później trzy anonimowe źródła poinformowały agencję Reutera, że atak uderzył w skład amunicji Hezbollahu – organizacji polityczno-wojskowej libańskich szyitów. Izraelskie wojsko  X przekazało, że jego siły zbombardowały w nocy dwa magazyny wojskowe w Libanie, „zawierające rakiety i inne środki” bojowe. Izraelczycy nie skonkretyzowali jednak do kogo należały magazyny, zrelacjonowała w niedzielę Al Jazeera.

Agencja informacyjna Interfax, powołując się na miejscowe środki masowego przekazu, podała, iż w skutek izraelskiego bombardowania rany odniosły trzy osoby.

We wtorek w izraelskich nalotach w Libanie zginęło pięciu cywilów, w tym troje dzieci. Według mediów państwowych i miejscowych źródeł bezpieczeństwa dzień wcześniej zginęło co najmniej trzech libańskich cywilów, przytoczyła Al Jazeera. Śmierć dzieci, które według doniesień bawiły się przed domem, gdy doszło do wtorkowego izraelskiego ostrzału, spotkała się z ostrą krytyką. Agencja ONZ ds. dzieci (UNICEF), określiła incydent jako „przerażający”.

Od 7 października w Libanie zginęło w izraelskich ponad 500 osób. Większość ofiar to bojownicy Hezbollahu, ale według doniesień zginęło także ponad 100 cywilów. W atakach Hezbollahu w Izraelu zginęło co najmniej 17 żołnierzy i 13 izraelskich cywilów, co wywołało ewakuację północnego pogranicza Izraela, gdzie żydowskie osiedla wciąż stoją opustoszałe.

Walka jest efektem konfliktu między Izraelem z palestyńskim Hamasem, którego sprzymierzeńcem są libańscy szyici.

Kresy.pl/MEE

Tagi: ,
forma płatności