Wpisy MSZ na portalu społecznościowym, mające w założeniu upamiętniać rocznicę apogeum banderowskiego ludobójstwa na Wołyniu, miały bardzo osobliwą treść i spotkały się z krytyką ze strony internautów.
Dnia 11 lipca br., polskie MSZ opublikowało na swoim koncie na Twitterze serię kilku wpisów, mających w założeniu upamiętniać rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu i Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP, dotycząc także rzezi wołyńskiej
Pierwszy wpis głosił, że „Wołyń stał się miejscem tragedii wielu narodowości” w wyniku agresji „nazistowskiej (sic!) i sowieckiej”. Rzeź wołyńska została zestawiona praktycznie na równi z sowieckimi wywózkami na Syberię i zbrodniczymi działaniami Niemców – bez wskazania wprost sprawców:
„Po agresji nazistowskiej i sowieckiej na Polskę, Wołyń stał się miejscem tragedii wielu narodowości. Od 1940 miały miejsce masowe wywózki na Syberię. Od 1941 w ramach Komisariatu Rzeszy Ukraina, tereny te były świadkiem zsyłek, planowej zagłady i rzezi wołyńskiej”.
Po agresji nazistowskiej i sowieckiej na #Polska, #Wołyń stał się miejscem tragedii wielu narodowości. Od 1940 miały miejsce masowe wywózki na Syberię.
Od 1941 w ramach Komisariatu Rzeszy Ukraina, tereny te były świadkiem zsyłek, planowej zagłady i rzezi wołyńskiej#Wolyn43 ? pic.twitter.com/u5Ebfy73XK
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP ?? (@MSZ_RP) 11 lipca 2018
W kolejnym wpisie, dotyczącym już bezpośrednio rzezi wołyńskiej napisano, że jej ofiarami byli nie tyle Polacy, co osoby „głównie polskiego pochodzenia”:
„W trakcie rzezi wołyńskiej w latach 1943-1945 męczeńską śmierć na Wołyniu i w Galicji poniosło ok.100 tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci głównie pochodzenia polskiego [podkr. red.], ale również Czesi, Ormianie, Rosjanie, Ukraińcy, Żydzi”.
Do wpisu załączono grafikę, w której napisano o ludobójstwie dokonanym przez OUN-UPA, ale z której wynika, że zbrodni dokonywano jedynie na Wołyniu. W samej treści „tłitów” nie ma wprost żadnej wzmianki ani o ludobójstwie, ani o sprawcach z OUN-UPA, ani o tym, że ofiarami byli głównie Polacy.
Przeczytaj: Duda krytykuje gloryfikację UPA na Ukrainie i relacjonuje swoją rozmowę z Poroszenką
W trakcie rzezi wołyńskiej w latach 1943-1945 męczeńską śmierć na Wołyniu i w Galicji poniosło ok.100 tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci głównie pochodzenia polskiego, ale również Czesi, Ormianie, Rosjanie, Ukraińcy, Żydzi.#Wolyn43 ? pic.twitter.com/chwjRFBoG0
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP ?? (@MSZ_RP) 11 lipca 2018
Następny wpis poświecono Sprawiedliwym Ukraińcom [w żadnym z wpisów nie ma wzmianki np. o polskiej samoobronie i tych, którzy bronili polskich cywilów przed ukraińskimi nacjonalistami – red.]:
„Ukraińcy nieraz pomagali swoim polskim sąsiadom w momentach zagrożenia ich życia. Dzięki aktom solidarności i miłosierdzia ze strony Ukraińców ocalały zarówno pojedyncze osoby, jak i całe wsie. Wielu z tych Sprawiedliwych sprawcy rzezi ludobójstwa ukarali śmiercią”.
Ukraińcy nieraz pomagali swoim polskim sąsiadom w momentach zagrożenia ich życia.
Dzięki aktom solidarności i miłosierdzia ze strony Ukraińców ocalały zarówno pojedyncze osoby, jak i całe wsie. Wielu z tych Sprawiedliwych sprawcy rzezi ludobójstwa ukarali śmiercią.#Wolyn43 ? pic.twitter.com/9PHRDGHUHW
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP ?? (@MSZ_RP) 11 lipca 2018
Na koniec MSZ przypomniało apel ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego „o pamięć i współpracę między narodami” podczas uroczystego odsłonięcia pomnika w Pawłokomie w 2006 roku, wspólnie z ówczesnym ukraińskim prezydentem Wiktorem Juszczenką, znanym z propagowania Stepana Bandery i OUN-UPA. Ponadto, błędnie podano, że przemówienie wygłoszono na Ukrainie, a na grafice ilustracyjnie niepoprawnie podano nazwę miejscowości [„Pawłokomy” – red.]:
„W 2006 roku ś.p. Prezydent Lech Kaczyński, podczas przemówienia na #Ukraina apelował o pamięć i współpracę między narodami. Przypomnijmy ten apel”.
W 2006 roku ś.p. Prezydent Lech Kaczyński, podczas przemówienia na #Ukraina apelował o pamięć i współpracę między narodami ?? ??
Przypomnijmy ten apel.#Wolyn43 ? pic.twitter.com/xjg2P1LYWx
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP ?? (@MSZ_RP) 11 lipca 2018
Przeczytaj: Klimkin przyjeżdża do Polski – chce uczcić pamięć „Ukraińców rozstrzelanych przez polskie podziemie”
Czytaj także: Sikorski: UPA to ukraiński ekwiwalent Żołnierzy Wyklętych
Wpisy te wywołały liczne krytyczne komentarze na Twitterze. Zwracano w nich uwagę, że w żadnym miejscu nie napisano wprost, że głównymi ofiarami ludobójstwa byli Polacy. MSZ wytykano też, że pisze o zbrodniach „nazistowskich”, a nie niemieckich.
Starannie dobrane słownictwo:
-“#Wołyń stał się miejscem tragedii wielu narodowości”
-“Od 1941 (…)zsyłki, planowej zagłady i rzezi wołyńskiej”W kontekście rocznicy #ludobójstwoNaWołyniu, komunikat oburza celowymi niedopowiedzeniami i rozmyciem odpowiedzialności#WolynGenocide https://t.co/Na01lxsEXW
— Jerzy Kwaśniewski (@jerzKwasniewski) 12 lipca 2018
11 lipca 1943 r. banderowska Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i jej zbrojne ramię Ukraińska Powstańcza Armia rozpoczęły skoordynowany atak na polskich mieszkańców Wołynia, kontynuowany następnych dniach. Była to kulminacja fali ludobójstwa trwającej już od początku 1943 r., przy czym do pierwszych masowych mordów dochodziło już we wrześniu 1939 roku. W wyniku ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło co najmniej 100 tys. Polaków.
twitter.com / Kresy.pl
































