Ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej powinna być zmieniona niezależnie od wyroku Trybunału Konstytucyjnego. – powiedział we wtorek wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.
Gowin, który przebywa od niedzieli z wizytą w Izraelu, powiedział dziennikarzom, że ustawa wywołuje „izraelskie, czy szerzej, żydowskie obawy”, co rzutuje na relacje polsko-izraelskie. Według niego wiąże się to z problemami, nawet w sferze współpracy naukowo-technologicznej. Problem dotyczący ustawy o IPN, który Gowin nazwał „kamykiem w bucie uwierającym naszych izraelskich partnerów”, jego zdaniem należy usunąć.
– Niezależnie od tego, jaki będzie wyrok Trybunału [Konstytucyjnego], powinniśmy tę ustawę poddać korekcie. Bo w sposób trwały mogłaby ona nie tylko rzutować nie tylko na relacje polsko-izraelskie, ale także polsko-amerykańskie – powiedział wicepremier.
Jarosław Gowin zapewniał jednocześnie, że spotkał się ze zrozumieniem izraelskich rozmówców, gdy tłumaczył motywy znowelizowania ustawy o IPN. Polski wicepremier wymieniał w tym kontekście ministra nauki i technologii Ofira Akunisa i dyrektora Yad Vashem Awnera Szalewa.
Przypomnijmy, że po niedzielnych rozmowach z ministerm Akunisem Gowin wyrażał nadzieję, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego powinien rozwiać obawy Izraelczyków. „Jeżeli TK przedstawi jednoznaczną wykładnię, która pokaże, że nie ma jakiejkolwiek zagrożenia dla wolności słowa czy wolności składania świadectwa przez świadków Holokaustu, to sądzę, że to uspokoi stronę izraelską i pozwoli powrócić do znakomitych relacji, które panowały od czasu upadku komunizmu.” – mówił Gowin. Z kolei jego rozmówca wyraził oczekiwanie, że wyrok TK „skasuje” nowelizację ustawy o IPN.
Kresy.pl / PAP































