Deputowani Rady Najwyższej Ukrainy dali wiarę prokuratorowi generalnemu, który stawia deputowanej Nadieżdzie Sawczenko zarzut przygotowywania zamachu terrorystycznego.

W środowym głosowaniu deputowani ukraińskiego parlamentu zgodzili się na uchylenie immunitetu swojej koleżanki Nadieżdy Sawczenko. Już 15 marca deputowani wykluczyli Sawczenko ze składu parlamentarnej komisji bezpieczeństwa narodowego i brony. Tego dnia prokurator generalny Ukrainy, Jurij Łucenko wniósł do izby wniosek o pozbawienie niezależnej deputowanej immunitetu. Jak twierdzi Łucenko prokuratura posiada “niepodważalne dowody”, że Sawczenko planowała i kierowała przygotowaniami do przeprowadzenia zamachu terrorystycznego w sali plenarnej ukraińskiego parlamentu.

Łucenko twierdzi, że deputowana Sawczenko uczestniczyła w przerzucie broni z terenów znajdujących się pod kontrolą donbaskich separatystów, która miała być wykorzystana do ataku w Radzie Najwyższej. Dostawcami broni mieli być rosyjscy wojskowi w Donbasie. Z Sawczenko współpracował Wołodymyr Ruban z organizacji “Korpus Oficerski”. W rzekomy spisek deputowanej mieli być zaangażowani oficerowie ukraińskiej armii i funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Część z nich prowadziła w istocie operację w jej sprawie, gdy broń przerzucona z Donbasu trafiła, na przechowanie, do jednostki wojskowej w mieście Chmielnicki.

“Rzecz szła o przywóz broni terrorystycznej DRL [Donieckiej Republiki Ludowej] w celu zniszczenia ustroju konstytucyjnego Ukrainy, wywołania chaosu i zagarnięcia władzy” – mówił prokurator generalny. Łucenko zaprezentował deputowanym 20-minutowe zestaw nagrań dźwiękowych i wideo, które mają potwierdzać realność spisku zawiązanego w celu zamachu stanu. Jedna z rozmów ma dowodzić, że lider donieckich Aleksander Zacharczenko miał nawet prosić Sawczenko, aby po zamachu stanu wydała mu szefa Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksandra Turczynowa.

Sawczenko zdecydowanie odrzuciła zarzuty i ogłosiła, że działała na rzecz pokoju na Ukrainie, ale “władza tego nie chce”. Stwierdziła, że nie da się zastraszyć. Po pięciu minutach zakończyła przemówienie z trybuny, i zamilkła stojąc na niej. Oświadczyła, że dalszy czas przynależny jej na zajęcie stanowiska, będzie milczeć. Przewodniczący Rady Najwyższej Andrij Parubij kontynuował jednak obrady, nie zważając na protest Sawczenko. Wkrótce po przegłosowaniu uchylenia immunitetu Sawczenko została ona zatrzymana przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i przewieziona do aresztu tej służby.

Nadija Sawczenko to pilot ukraińskich sił zbrojnych, w 2014 roku wzięta do niewoli przez donbaskich separatystów i przekazana władzom rosyjskim. Pod zarzutem zabicia dwóch rosyjskich dziennikarzy spędziła w rosyjskich aresztach i więzieniach dwa lata. W październiku 2014 roku zaocznie wybrano ją do ukraińskiego parlamentu z list Batkiwszczyny Julii Tymoszenko. W maju 2015 roku rosyjskie władze wymieniły ją na skazanych na Ukrainie dwóch żołnierzy GRU. Z rąk Petra Poroszenki otrzymała tytuł Bohatera Ukrainy. W 2016 roku została usunięta z partii, z której list dostała się do parlamentu z powodu spotkania z przywódcami separatystów w Mińsku. Sawczenko zaczęła oskarżać władze Ukrainy o niechęć do politycznego rozwiązania konfliktu donbaskiego i celową kontynuację wojny.

unian.net/pravda.com.ua/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności