Korwin-Mikke o Pawle Kowalu: Niech nie udaje Polaka

Paweł Kowal nazwał zastrzelonego w sobotę Andrija Parubija, odwołującego się do banderyzmu byłego przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy i oskarżanego o powiązania między innymi z masakrą w Odessie, „przyjacielem”. „Tylko niech p.Kowal nie udaje Polaka!” – odpowiedział Janusz Korwin-Mikke.

„Andrij Parubij zamordowany we Lwowie. Był dobrym człowiekiem, mądrym i odważnym politykiem. Był zwolennikiem dobrych relacji między naszymi narodami” – napisał poseł Paweł Kowal (KO) na platformie X.

Do jego wpisu odniósł się Janusz Korwin-Mikke. „WCzc.Paweł Kowal to uczciwy człowiek. Nazywa swym przyjacielem założyciela Narodowo-Socjalistycznej Partii Ukrainy, banderowca, zwolennika UPA i organizatora strzelania w 2014 na Majdanie w plecy policji za rządów p.Wiktora Janukowycza. Tylko niech p.Kowal nie udaje Polaka!” – oświadczył.

Parubij według śledczych miał być powiązany z wydarzeniami z 2 maja 2014 r. w Odessie, w których zginęło 48 osób. Na portalu Kresy.pl wielokrotnie informowaliśmy także o jego pro-banderowskich wypowiedziach.

Andrij Parubij urodził się w 1971 roku. Był wieloletnim deputowanym do Rady Najwyższej Ukrainy, a w latach 2016–2019 pełnił funkcję jej przewodniczącego. Swoją karierę polityczną rozpoczynał w latach 2004–2005, biorąc udział w „pomarańczowej rewolucji”. W wyborach parlamentarnych 2007 roku uzyskał mandat z listy Naszej Ukrainy-Ludowej Samoobrony. Kolejny raz został wybrany do Rady Najwyższej w 2012 roku z listy Batkiwszczyny. W latach 2013–2014 Parubij należał do liderów Euromajdanu, pełniąc funkcję tzw. komendanta Majdanu i koordynatora Samoobrony Majdanu. Po ucieczce prezydenta Wiktora Janukowycza objął stanowisko sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, które piastował do sierpnia 2014 roku. Parubij był także współzałożycielem Frontu Ludowego.

Jego udział w Euromajdanie nigdy nie został w pełni zbadany przez ukraiński wymiar sprawiedliwości. Według licznych relacji uczestników tamtych wydarzeń, był zamieszany w wydarzenia z 2 maja 2014 roku w Odessie, w których zginęło 48 osób. Według części raportów, pro-ukraińscy aktywiści mieli celowo podpalić Dom Związków Zawodowych i „dobijać” uciekających.

W marcu 2025 roku ukraiński sąd potwierdził sfingowaną strzelaninę do aktywistów Majdanu w Chmielnickim, przeprowadzoną przez radykalnych działaczy Majdanu. W październiku 2023, potwierdzono, że masakra na Majdanie w Kijowie w lutym 2014 roku zaczęła się od zabicia i zranienia milicjantów przez snajperów tzw. EuroMajdanu oraz, że część osób ranili i zabili strzelcy z Hotelu Ukraina, kontrolowanego przez protestujących.

Czytaj: Sikorski o Parubiju: „Jeden z najlepszych synów Ukrainy”. Zabity ukraiński polityk chwalił Banderę i był zamieszany w strzelaninach podczas Euromajdanu

W 2019 roku Państwowe Biuro Śledcze (DBR) wszczęło postępowanie dotyczące m.in. roli Parubija w kontekście wydarzeń odeskich. W 2020 Parubij, wraz z innymi liderami EuroMajdanu, został wezwany na przesłuchanie w ramach śledztwa ws. zamachu stanu.

Dodajmy, że w 2020 roku prezydent Zełenski powiedział, że sprawa masakry na Majdanie jest najbardziej skomplikowaną w kraju. Przyznał, że dowody zaginęły, miejsca zbrodni wyczyszczono i nie wie, kiedy uda się znaleźć ludzi odpowiedzialnych za masakrę.

Dr Iwan Kaczanowski, ukraiński politolog z Uniwersytetu w Ottawie dodał, że werdykt potwierdza wyniki jego prac badawczych, a mianowicie, że „nie ma dowodów na to, by Janukowycz [Wiktor, ówczesny prezydent Ukrainy – red.] lub jego ministrowie wydali rozkaz, by zmasakrować protestujących.

Dawid Żwanija, były polityczny sojusznik Petra Poroszenki, opublikował w 2020 roku nagranie, w którym twierdzi, że wspólnie z liderami EuroMajdanu, m.in. Poroszenką, Parubijem Turczynowem i Jaceniukiem, należał do „grupy przestępczej”, która odpowiada za masakrę na Majdanie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na naszym portalu informowaliśmy m.in. o jego wypowiedzi, w której stwierdził, że „kwestia uszanowania OUN-UPA to nie tylko sprawa przywrócenia sprawiedliwości historycznej, to utwierdzenie naszej tożsamości narodowej i wartości nacji”.

W 2021 roku Andrij Parubij poparł projekt uchwały o przywrócenie Stepanowi Banderze i Romanowi Szuchewyczowi tytułów bohaterów Ukrainy.

W 2019 roku Parubij, wraz z 13 ukraińskimi deputowanymi założył zespół parlamentarny ds. „kulturowego i społecznego” powrotu tzw. ukraińskich etnicznych ziem do macierzy. Deputowani chcieli zacząć od położonego w granicach Rosji Kubania, ale na uwadze mieli także „inne regiony”.

Parubij w przeszłości rozmawiał z polskim rządem ws. postulatów o legalizacji banderowskich upamiętnień w Polsce. W 2016 roku poinformował o porozumieniu, jakie zawarł z ówczesnym marszałkiem polskiego Sejmu – Markiem Kuchcińskim. Zgodnie z umową polski parlament miał nie zajmować się uchwałą ws. wołyńskiego ludobójstwa przed szczytem NATO.

Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności