Przewodniczący ukraińskiego Parlamentu – Andrij Parubij – poinformował na Twitterze o porozumieniu, jakie zawarł z marszałkiem polskiego Sejmu – Markiem Kuchcińskim. Zgodnie z umową polski parlament nie będzie zajmował się uchwałą ws. wołyńskiego ludobójstwa przed szczytem NATO. Oznacza to, że najprawdopodobniej Sejm nie zdąży uchwalić uchwały na czas. Dodatkowo, pisząc o polsko-ukraińskim braterstwie broni, Parubij twierdzi, że Moskwę zdobył Sahajdaczny a Bezruczko dowodził Bitwą Warszawską.

Andrij Parubij poinformował o porozumieniu w języku polskim na swoim koncie na Twitterze. Przewodniczący Werchownej Rady napisał, że „przed szczytem NATO Sejm nie będzie rozpatrywał uchwał nt. spornych kwestii historycznych„. Oznacza to zablokowanie uchwał i ustaw nazywających po imieniu zbrodnię ludobójstwa dokonaną przez UPA, które nie zdążą być uchwalone przed rocznicą 11 lipca.

Nie przyjęta zostanie żadna z trzech ustaw i uchwał – ani złożona wcześniej przez Kukiz’15, ani złożona przez PSL, ani późniejsza złożona przez PiS. Dodatkowo według informacji zamieszczonej na Facebooku Parubija podjęte zostaną prace nad wspólną uchwałą, konsultowaną ze stroną ukraińską, która nie zgadza się na traktowanie zbrodni wołyńskiej jako ludobójstwa. Oznacza to sukces ukraińskich polityków i dyplomatów, którzy naciskali na utrącenie uchwały.

Porozumienie zawarte przez PiS i Ukrainę oznacza, że 11 lipca nie dojdzie do zapowiadanego upamiętnienia ofiar rzezi wołyńskiej w parlamencie.

Pardubij na swoim Facebooku pisząc o porozumieniu do jakiego doszło pomiędzy PiS a Ukrainą, wtrąca dodatkowo wspomnienia o antyrosyjskim „braterstwie broni” pomiędzy oboma narodami. Twierdzi, że Moskwę zdobyły ukraińskie i polskie oddziały pod dowództwem Sahajdacznego, a ukraiński dowódca Bezruczko dowodził Bitwą Warszawską.

Na 7 lipca środowiska kresowe zapowiedziały protest, mający wywrzeć nacisk na PiS, aby przeprowadził uchwałę ws. Ludobójstwa. Na manifestację pod sejmem zapraszali m.in. Andrzej Melak z PiS, Tomasz Rzymkowski oraz Marek Jakubiak z Kukiz’15, Bartosz Jóźwiak z UPR, a także niezrzeszeni Kornel Morawiecki oraz Janusz Sanocki.

kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

14 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    greg :

    „… No to, niezbyt intelektualny ale sprytny Parubij w przez wieki polskim Truskawcu, kuchte totalnie wydymal i zrobił w jajo, nie zapominajac nawet, na odpowiednich portalach, komunikatorach i gdzie trzeba, także w odpowiednich jezykach, natychmiast odtrąbić zainteresowanym swoj sukces. Na nic zdały się naiwne nadzieje kuchty, że Parubij tego nie rozegra i utrzyma w tajemnicy. Takie postępowanie byłoby zresztą niezgodne – przede wszystkim – z Dekalogiem banderowca, Deklaracją banderowskiego Providu z 1990 r., „wybitnym” dziełem Doncowa nt. twórczego terroru i in. „postępowymi” zasadami praktyk banderyzmu. Tak oto nasi durnie zdradzają polską narrację historyczną i rację stanu, jeżdząc na Ukrainę na narzucone przez banderowskie władze ukraińskie, konsultacje i po pozwolenie, podczas gdy Ukraińcy – wg reguły – niczego z nimi nie konsultują i stawiają ich zawsze przed faktami dokonanymi. A my się o wszystkich ustaleniach dowiadujemy nie od naszych miernot, a od sprytnych władz banderowskiej Ukrainy. Zresztą, nie moglo byc inaczej, skoro nie sluchajacy bystrzejszych i bardziej zorientowanych w tematyce ukrainskiej (m.in. Kresowian) pisowscy kunktatorzy, permisywne lajzy, zaprzancy i tchorze, ktorzy krok po kroku przefajduja Polske i jej racje stanu, poslali na rozmowy najglupszego, najbardziej tchorzliwego i zaleznego, ukrytego banderofila, od lat znanego na podkarpaciu upamietniacza mogil banderowcow. Takich nikt nie szanuje, a co dopiero banderowskie ukraińskie władze. Na Ukrainie za takie zaprzanstwo wobez narodu ukraińskiego, podziwiany przez niego, biegający ze zdobyczną bronia Prawy Sektor, niechybnie by go odstrzelil. Bezczelnym, przemadrzalym zdrajcom ani 500 ani inne rzekome „+”, nie pomoga, i wkrotce obudza sie z przyslowiowa reka w nocniku. Mam tego dosc!!!”.