Ołeksandr Turczynow, były sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy twierdzi, że państwo to dysponuje rakietami zdolnymi do zniszczenia Floty Czarnomorskiej.

Turczynow, po obaleniu Wiktora Janukowycza pełniący przez kilka miesięcy obowiązki prezydenta Ukrainy, a od 2014 r. do maja roku bieżącego sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony udzielił wywiadu portalowi Lb.ua. Odniósł się w nim do kwestii efektywnej kontroli jaką Rosjanie mają po aneksji Krymu nad Morzem Czarnym.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Kompleksowe rozwiązanie tego problemu – kompleks samobieżnych skrzydlatych rakiet „Neptun” stworzony w bardzo krótkim okresie. Nasze skrzydlate rakiety mogą zniszczyć okręty wojenne Federacji Rosyjskiej każdego typu, nie tylko na Morzu Czarnym i Azowskim ale i w portach ich bazowania. A w razie konieczności, w ciągu kilku minut zburzyć most, którym tak chwali się Rosja” – powiedział Turczynow, najwyraźniej odnosząc się do mostu łączącego terytorium Rosji z anektowanym Krymem.

Turczynow odwołał się do konstruowanych przez Ukraińców rakiet „Neptun” choć nie wiadomo, czy są on gotowe do bojowego użycia. Ukraiński minister obrony, Stepan Połtorak deklarował wcześniej, że testy tego nowego uzbrojenia zakończą się w 2019 r. ale na stan bojowy ukraińskiej armii wejdą one dopiero w roku 2020.

Na pogróżki Turczynowa odpowiedział już Rusłan Balbek, deputowany Dumy Państwowej Rosji wybrany na Krymie. „Starty [rakiet „Neptun”] my już widzieliśmy, ale efektów nie. Poza tym chce się spytać byłego głównego „obrońcy” Ukrainy czy on na serio myśli, że w przypadku wystrzelenia ukraińskich rakiet rosyjscy wojskowi będą obserwować ich lot z otwartą gębą?” – wypowiedź Balbeka cytuje telewizja RT.

ria.ru/tvzvezda.ru/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz