Szef IPN Ukrainy najwyraźniej chciał dać do zrozumienia, że Andrzej Duda i Petro Poroszenko odbierali defiladę sukcesorów UPA.
Szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wjatrowycz na swoim facebookowym profilu opublikował fotomontaż, na którym obok postaci współczesnych – prezydentów Andrzeja Dudy i Petra Poroszenki oraz ukraińskich wojskowych, m.in. ministra obrony Ukrainy Stepana Połtoraka, umieszczono sylwetkę głównodowodzącego Ukraińskiej Powstańczej Armii Romana Szuchewycza.
Oryginalne zdjęcie zostało wykonane podczas wizyty prezydenta Dudy na obchodach 25-lecia niepodległości Ukrainy w Kijowie w sierpniu 2016 roku. Prezydenci odbierali wówczas paradę wojskową, a Andrzej Duda był na tych obchodach jedynym zagranicznym gościem w randze głowy państwa.
Postać Romana Szuchewycza została wycięta przez autora fotomontażu ze zdjęcia, na którym pozuje on razem z innym upowcem Osypem Dakiwem.
Roman Szuchewycz był głównodowodzącym Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Rola Szuchewycza podczas rzezi wołyńskiej nie została do końca wyjaśniona, lecz z pewnością co najmniej ją akceptował. Natomiast wiadomo, że wydał rozkaz eksterminacji polskiej ludności męskiej w Małopolsce Wschodniej. Szuchewycz zginął w 1950 roku pod Lwowem zastrzelony przez żołnierzy sowieckich.
Wołodymyr Wjatrowycz to znany „kłamca wołyński”, historyk, który zrobił karierę na Ukrainie gloryfikując OUN-UPA i zaprzeczając ludobójstwu wołyńsko-małopolskiemu, które nazywa „drugą wojną polsko-ukraińską”. W celu przekonania ukraińskiej opinii publicznej do swoich tez ucieka się do fałszerstw i manipulacji. Propaguje również tezę o „symetryczności zbrodni” na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, wedle której w trakcie „regularnej wojny polsko-ukraińskiej” obie strony dopuszczały się zbrodni wojennych.
Publikacja fotomontażu przez Wjatrowycza była związana ze 110. rocznicą urodzin Romana Szuchewycza, która przypadała właśnie na 30. czerwca. Na Ukrainie w wielu miejscach odbyły się uroczystości związane z tą rocznicą. W Kijowie w Domu Nauczyciela z tej okazji świętowali m.in. syn dowódcy UPA Jurij Szuchewycz, minister zdrowia Ulana Suprun oraz zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego abp. Szewczuk. Wcześniej informowaliśmy, że we Lwowie na dni 30.czerwca-2.lipca zaplanowano festiwal SzuchewyczFest (Święto Szuchewycza). Impreza wywołała sprzeciw środowisk żydowskich, ponieważ w tych samych dniach przypada rocznica pogromu dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów i Niemców we Lwowie (Szuchewycz był obecny we Lwowie podczas pogromu).
Umieszczenie postaci Szuchewycza wśród współczesnych ukraińskich wojskowych ma zapewne służyć wzmocnieniu narracji środowisk neobanderowskich, które przedstawiają UPA jako jeden z kamieni węgielnych współczesnej Ukrainy. Przypomnijmy, że ostatnio były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wałentyn Naływajczenko powiedział, że Szuchewycz „jest inspiracją dla ukraińskich żołnierzy”.
CZYTAJ TAKŻE:
Petro Poroszenko: OUN-UPA przykładem bohaterstwa
Poroszenko po raz kolejny pozdrowił UPA [+VIDEO]
Nie wszystkim spodobał się jednak fotomontaż Wjatrowycza. Jeden z internautów napisał pod zdjęciem: „Szuchewycz ich by pod ścianą postawił”. Nikt nie zauważył niestosowności zestawiania głowy państwa polskiego z masowym mordercą Polaków przez urzędnika ukraińskiego państwa.
Kresy.pl

































