Prezydent Andrzej Duda udzielił wywiadu tygodnikowi „Do Rzeczy”, w którym przedstawił oczekiwania związane z wizytą prezydenta Donalda Trumpa w Polsce.

Duda stwierdził, że doprowadzenie do wizyty Trumpa w Polsce jest znaczącym sukcesem dyplomatycznym – Wiem, że w kręgach dyplomatycznych zrobiło to wrażenie – że druga duża wizyta zagraniczna prezydenta USA to wizyta m.in. w Polsce i spotkanie z Europą Środkową. 

Prezydent zapowiedzial, że będzie chciał zrobić z Trumpem „dobry biznes dla Polski”. – Taki, który da efekt „win-win” jak mawiają Amerykanie, czyli, że obie strony na tej wizycie wygrają. Amerykanie będą mieli poczucie, że zrobili interes, ale będzie to zarazem bardzo dobry interes dla Polski – stwierdził Duda.

Podoba Ci się ta strona?
Wesprzyj nas.

W ocenie prezydenta,  „w interesie Stanów Zjednoczonych leży to, by w Europie było bezpiecznie. Pamiętajmy, że wtedy, gdy w Europie Środkowej zaczynały się wojny – i I, i II wojna światowa – to na koniec ginęli w nich także Amerykanie, bo Stany Zjednoczone musiały się angażować w zażegnywanie tych konfliktów. Patrząc więc na historię, wcale się nie dziwię, że prezydent Trump, który trzeźwo patrzy na otaczającą rzeczywistość, przywiązuje dużą wagę do Europy Środkowo-Wschodniej”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Na przyjazd imperatora

Wśrod tematów rozmów z Trumpem, Duda wymienił obecność wojsk amerykańskich w Polsce, budowę elementu tarczy antyrakietowej w Redzikowie, dostawę gazu LNG do Polski i niestałe członkostwo Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Kresy.pl / Onet

Reklama



2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. U.D
    U.D :

    Szkoda, ze Pan Duda, Prezydent, tak wybiorczo zna Historie.

    Gdyby USA nie finansowalo Niemiec w latach 30 XX wieku, to moze w ogole II WS by nie bylo.

    A gdyby wczesniej zbombardowali linie kolejowe wiozace wojska na wschod, albo ludzi do obozow zaglady, to moze wojna nie trwalaby tak dlugo.

    Ale nie mozemy zapomniec, ze ( o czym niewielu wie) Niemcy nawet w czasie wojny placily dywidendy od fabryk w Niemczech (ktore korzystaly z niewolniczej pracy osob porwanych z podbitych terenow) do USA. A kto chcialby stracic duzy dochod?

    A USA lubia robic interesy.

    Najpierw sfinansowaly Niemcy, potem Rosje, a na koniec „odbudowaly” zachodnia Europe i trzymaja nad nia do dzisiaj reke. (choc ostatnio przeniesli sie na wschod)