Pretekstem dla operacji ma być chęć poskromienia ekstremistycznej organizacji “Państwo Islamskie”. Władze Syrii i wielu komentatorów na świecie uważają, że w rzeczywistości chodzi właśnie o uderzenie w Baszara Al-Asada.
Turecki parlament głosował nad kwestią ewentualnej operacji lądowej oddziałów tureckich w Syrii. Wniosek zakłada także zgodę na wykorzystanie tureckiego terytorium do przekroczenia granicy Syrii przez żołnierzy państw trzecich. Parlamentarzyści zaakceptowali wniosek większością 298 głosów za przy 98 przeciw. Oficjalnym celem ma być walka z operującym na Północnym-Wschodzie Syrii “Państwem Islamskim”.
Władze Syrii odzucają jednak tureckie uroszczenia. Jak podkreślają to właśnie Ankara była jednym z politycznych protektorów i sponosrów rebelii przeciw strukturom Syryjskiej Republiki Arabskiej, która stworzyła cieplarniane warunki dla rozwoju takwirystycznej organizacji. Nie tylko syryjskie, ale także zachodnie media, wielokrotnie odkrywały poszlaki tego, że Turcja toleruje “Państwo Islamskie”. Ochotnicy i zaopatrzenie płynęło przez granice bez interwencji tureckich pograniczników, Turcja jest też głównym kanałem sprzedaży ropy z pól nafotwych zajętych w Syrii przez ektremistów.
aljazeera.com/sana.sy/prawy.pl.com/kresy.pl



























