Katar jest trzecim największym eksporterem skroplonego gazu ziemnego na świecie. Jego poniedziałkowa decyzja może więc odbić się na globalnych rynkach.
Katar poinformował w poniedziałek o wstrzymaniu produkcji skroplonego gazu ziemnego z powodu ataków Iranu na dwie kluczowe dla tego przemysłu instalacje. Ministerstwo Obrony tego państwa na Półwyspie Arabskim poinformowało wcześniej, że dwa drony wystrzelone z Iranu zaatakowały obiekty w kraju – Ras Laffan Industrial City i Mesajid Industrial City, jak podała QatarEnergy, państwowa spółka energetyczna.
Katar jest jednym z największych eksporterów LNG na świecie. Według firmy konsultingowej Kpler, około 20 proc. światowego handlu międzynarodowego LNG pochodzi z Zatoki Perskiej, głównie z Kataru, i jest transportowane przez Cieśninę Ormuz, oddzielającą Zatokę Perską, nad którą jest położony mały wyspiarski kraj, od otwartego morza. Szacunki podał informujący o katarskiej decyzji portal CNBC.
Ceny europejskich kontraktów terminowych na gaz ziemny gwałtownie wzrosły po zamknięciu. Ceny brytyjskie wzrosły o około 50 proc., a holenderskie o ponad 45 proc. Akcje amerykańskich eksporterów LNG Cheniere Energy i Venture Global wzrosły odpowiednio o około 6 proc. i ponad 14 proc.
W sobotę rano USA i Izrael rozpoczęły zbrojny atak na Iran. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie pierwszego dnia wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. Atak został przeprowadzony także na bazę proirańskiej milicji w Iraku.
Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei. Giną też irańscy cywile, w tym dzieci.
Poważniejsza jest także odpowiedź Iranu, który wystrzelił rakiety nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Omanie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem ataku była też brytyjska baza wojskowa na Cyprze.
W Arabii Saudyjskiej celem stała się rafineria ropy naftowej.
Zarówno prezydent USA Donald Trump, jak i premier Izraela Binjamin Netanjahu ogłosili, że celem wojny jest zmiana władz Iranu.
Jak poinformowaliśmy już na naszym portalu, tankowiec o nazwie Skylight, pływający pod banderą Republiki Palau, został zaatakowany w cieśninie Ormuz. Na statku wybuchł duży pożar. Nie wiadomo kto zaatakował tankowiec. Jednak uderzenie nastąpiło po deklaracji irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej o blokadzie cieśniny Ormuz. Deklaracja ta była nadawana w sobotę do wszystkich jednostek znajdujących się w cieśninie. Podmioty zajmujące się transportem morskim już informują o wstrzymaniu rejsów w regionie.
cnbc.com/kresy.pl
































