Bliski współpracownik najwyższego przywódcy Iranu (rarbara) Ali Szamchani miał być jedną z najbardziej prominentnych ofiar ataku Izraela. Wbrew twierdzeniom jego władz i wojkowych Szamchani przeżył.
W poniedziałek Szamchani pojawił się na pogrzebie kilkudziesięciu ofiar izraelskich działań napastniczych, który zgromadził tłumy na ulicach Teheranu. Było to jego pierwsze publiczne pojawienie się od rozpoczęcia izraelskiego ataku zbrojnego na Iran 13 czerwca.
Hundreds of thousands gather in Tehran for a funeral procession mourning the victims of Israel’s strikes on Iran. pic.twitter.com/P5ybmepxlm
— The Cradle (@TheCradleMedia) June 28, 2025
Szamchani powiedział w sobotę, że spał, gdy izaelski pocisk uderzył w jego mieszkanie. „Cały mój pokój się zawalił, mnóstwo gruzu spadło na mnie” – powiedział państwowej telewizji. „Na początku myślałem, że to trzęsienie ziemi” – powiedział urzędnik. Pod gruzami spędził trzy godziny zanim dotarli do niego ratownicy, jak zrelacjonował portal Rudaw.net.
Szamchani próbował sam ratować się, kopiąc lewą, swobodną nogą. Nawoływał też pomocy i został usłyszany spod gruzów przez ratowników. „Nie bałem się ani przez chwilę. Powiedziałem, że umrę… Przeżyłem swoje życie. Zobaczymy, jak długo pożyję” – powiedział Szamchani.
Wywodzi się on z Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, kluczowej wywiadowczej i militarnej struktury Iranu, alternatywnej wobec oficjalnej armii i podlegającej bezpośrednio rahbarowi. Pełnił funkcję ministra obrony od 1997 do 2005 r., a później sekretarza Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego od 2013 do 2023 r., w której nadzorował dyplomacją w sprawie irańskiego programu atomowego.
Jak ocenia Rudaw.net Shamkhani odegrał trwałą rolę w kształtowaniu regionalnej i strategicznej polityki Iranu. „Wiedzieli, dlaczego wzięli mnie na cel i ja wiem” – podsumował Szamchani, który odniósł w atak poważne obrażenia. W czasie pogrzebu podpierał się laską.
3 czerwca w nocy Izrael rozpoczął intensywne bombardowania Iranu. Deklarowanym początkowo celem Izraelczyków były instalacje irańskiego sektora atomowego. Oprócz tego biorą oni na cel najwyższych irańskich wojskowych, naukowców, polityków, bazy wojskowe i składy uzbrojenia, instalacje naftowe. Izraelski premier nie wykluczył wzięcia na cel samego najwyższego przywódcy Iranu, Sajjida Alego Chamenejego.
Minister obrony Israel Kac przyznał jednak potem, że celem Tel Awiwu jest to, aby “podważyć reżim” Republiki Islamskiej Iranu. Sama nazwa operacji izraelskiej “Powstający lew”, była nawiązaniem do przedrewolucyjnej symboliki na fladze Iranu z czasów szachów, co również uznano za mobilizowanie irańskich przeciwników systemu politycznego i elity Republiki Islamskiej. Jednak w środę Netanjahu stwierdził, że cel ten nie mógł by osiągnięty.
Iran zareagował rakietowymi uderzeniami na Izrael. Zadeklarował, że wycofuje się z negocjacji w sprawie swojego programu atomowego, jakie od kwietnia prowadził z Amerykanami, uznając ich za koordynujących działania z Izraelczykami.
21 czerwca wieczorem siły amerykańskie przeprowadziły ataki na trzy główne irańskie obiekty nuklearne – Fordo, Natanz i Isfahanie, przyłączając się do wojny Izraela. Donald Trump ujawnił w rozmowie z Seanem Hannity’m w Fox News, że na Fordow zrzucono sześć bomb typu „bunker-buster”, a na pozostałe obiekty wystrzelono 30 pocisków Tomahawk. Według anonimowego źródła w administracji USA, w operacji uczestniczyły bombowce B-2.
Jednak poniedziałkowe bombardowania Fordo, tym razem w wykonaniu Izraela, nasuwają pytania o skuteczność amerykańskiego ataku.
22 czerwca irański parlament opowiedział się za zamknięciem Cieśniny Ormuz – ważnego korytarza morskiego łączącego Zatokę Perską z Morzem Arabskim. Decyzję w tej sprawie podejmie ostatecznie Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu i sam rahbar – Sajjid Ali Chamenei. Jej zablokowanie zablokowałoby transport jednej piątek handlu ropą i mogło doprowadzić do szoku ekonomicznego na całym świecie.
We wtorek Trump ogłosił zawieszenie broni miedzy Izraelem i Iranem, choć przed południem tego dnia dochodziło do jego naruszeń.
rudaw.net/kresy.pl
































