Choć zakład wzbogacania uranu w Fordo został w nocy z piątku na sobotę zaatakowany przez Amerykanów najcięższym rodzajem bomb, Izraelczycy postanowili ponownie uderzyć na ten obiekt.
Zarówno strona irańska, jak i izraelska podały, że zakład Fordo stał się w poniedziałek celem ponownych ataków. Izralczycy twierdzą, że ich ataki miały za zadanie utrudnić dostęp do zakładu, którego naziemne instalacje zostaly zniszczone wcześniejszym amerykańskim bombardowaniem, jak podał portal CBC.
W sobotę wieczorem siły amerykańskie przeprowadziły ataki na trzy główne irańskie obiekty nuklearne – Fordow, Natanz i Isfahanie. Donald Trump ujawnił w rozmowie z Seanem Hannity’m w Fox News, że na Fordow zrzucono sześć bomb typu „bunker-buster”, a na pozostałe obiekty wystrzelono 30 pocisków Tomahawk. Według anonimowego źródła w administracji USA, w operacji uczestniczyły bombowce B-2.
Rafael Grossi, szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) powiedział w poniedziałek, że „biorąc pod uwagę użyty ładunek wybuchowy”, organ nadzorujący ONZ spodziewa się, że pierwsze ataki w tym miejscu spowodują „bardzo poważne szkody”.
Jednak dalsze bombardowania, tym razem w wykonaniu Izraela, nasuwają pytania o skuteczność amerykańskiego ataku.
Tymczasem irańska, państwowa agencja prasowa Mehr poinformowała w niedzielę, że wzbogacony uran wyprodukowany zakładzie Fordo został jeszcze przed amerykańskim uderzeniem przeniesiony w inne miejsce, podał izraelski portal JNS.
13 czerwca w nocy Izrael rozpoczął intensywne bombardowania Iranu. Deklarowanym początkowo celem Izraelczyków były instalacje irańskiego sektora atomowego. Oprócz tego biorą oni na cel najwyższych irańskich wojskowych, naukowców, polityków, bazy wojskowe i składy uzbrojenia, instalacje naftowe. Izraelski premier nie wykluczył wzięcia na cel samego najwyższego przywódcy Iranu, Sajjida Alego Chamenejego.
Minister obrony Israel Kac przyznał jednak potem, że celem Tel Awiwu jest to, aby “podważyć reżim” Republiki Islamskiej Iranu.
Iran zareagował rakietowymi uderzeniami na Izrael. Zadeklarował, że wycofuje się z negocjacji w sprawie swojego programu atomowego, jakie od kwietnia prowadził z Amerykanami, uznając ich za koordynaujących działania z Izraelczykami.
Izraelczycy kontynuowali ataki niszcząc między innymi siedzibę irańskich mediów państwowych i osiągając przewagę w irańskiej przestrzeni powietrznej. Izraelczycy zadeklarowali zniszczenie jednej trzeciej potencjału irańskiej obrony przeciwpowietrznej. Jednocześnie izraelska obrona przeciwpowietrzna nie jest w stanie likwidować irański rakiet, które spadają na cele w centralnym Izraelu.
W niedzielę irański parlament opowiedział się za zamknięciem Cieśniny Ormuz – ważnego korytarza morskiego łączącego Zatokę Perską z Morzem Arabskim. Decyzję w tej sprawie podejmie ostatecznie Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu i sam rahbar – Sajjid Ali Chamenei.






























