Minister obrony Izraela powiedział, że nakazał nasilenie ataków lotniczych, aby „podważyć reżim” Republiki Islamskiej Iranu, co jest zmianą narracji w stosunku do początku konfliktu.
Minister Israel Katz napisał w czwartek na X – “Premier i ja nakazaliśmy IDF [siłom zbrojnym Izraela] nasilenie ataków na cele strategiczne w Iranie i cele rządowe w Teheranie w celu zneutralizowania zagrożeń dla Państwa Izrael i podważenia reżimu ajatollaha” – zacytowała agencja informacyjna Anadolu.
Jest to zmiana narracji władz Izraela, bowiem rozpoczynają swój atak na Iran twierdziły one, że celem jest zniszczenie podstaw irańskiego programu atomowego, przedstawiając ocenę, że Teheran był bardzo blisko skonstruowania broni jądrowej. Wypowiedź Kaca jest pierwszą oficjalną wypowiedzią przedstawiciela izraelskich władz potwierdzającą, że ich celem jest obalenie władz Iranu i zmiana jego systemu politycznego, jak zauważył “The Guardian”.
W piątek w nocy Izrael rozpoczął intensywne bombardowania Iranu. Głównym celem Izraelczyków były instalacje irańskiego sektora atomowego. Oprócz tego biorą oni na cel najwyższych irańskich wojskowych, naukowców, polityków, bazy wojskowe i składy uzbrojenia, instalacje naftowe. Izraelski premier nie wykluczył wzięcia na cel samego najwyższego przywódcy Iranu, Sajjida Alego Chamenejego.
Iran zareagował rakietowymi uderzeniami na Izrael. Zadeklarował, że wycofuje się z negocjacji w sprawie swojego programu atomowego, jakie od kwietnia prowadził z Amerykanami, uznając ich za koordynaujących działania z Izraelczykami.
Izraelczycy kontynuowali ataki niszcząc między innymi siedzibę irańskich mediów państwowych i osiągając przewagę w irańskiej przestrzeni powietrznej. Izraelczycy zadeklarowali zniszczenie jednej trzeciej potencjału irańskiej obrony przeciwpowietrznej. Jednocześnie izraelska obrona przeciwpowietrzna nie jest w stanie likwidować irański rakiet, które w czwartek rano spadły na kilka celów w centralnym Izraelu.
Szereg państw arabskich i Turcja wezwało do natychmiastowego przerwania eskalacji zbrojnej i podjęcia negocjacji. Stanowisko to poparły Chiny. Tymczasem grupa G7 wyraziła się o działaniach zbrojnych Izraela aprobatywnie uznając, że realizuje prawo do obrony.
Ostatnie słowa Donalda Trumpa sugerują gotowość USA do przystąpienia do zbrojnych uderzeń na Iran. Irańczycy mobilizują więc zasoby swoje i swoich sojuszników w regionie do ewentualnego uderzenia odwetowego na amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie.
aa.com.tr/theguardian.com/kresy.pl





























