Donald Trump wezwał Iran do bezwarunkowej kapitulacji

Prezydent USA Donald Trump wezwał Iran do bezwarunkowej kapitulacji w celu zakończenia trwającego od kilku dni konfliktu z Izraelem. Trump oświadczył również, że amerykańskie służby znają lokalizację najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego. – „Jest on łatwym celem, ale pozostaje tam bezpieczny. Nie zamierzamy go likwidować, przynajmniej na razie” – powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych.

We wtorek Trump podkreślił, że Stany Zjednoczone mają pełną kontrolę nad irańską przestrzenią powietrzną. „Mamy teraz pełną i całkowitą kontrolę w niebie nad Iranem” – napisał prezydent USA w serwisie Truth Social. Zaznaczył również, że „Iran miał dobre urządzenia obserwacyjne i inny sprzęt defensywny, miał tego dużo, ale nie da się tego porównać do rzeczy wyprodukowanych, zaprojektowanych, wykonanych w USA. Nikt nie robi tego lepiej niż stare dobre USA”.

Odnosząc się do lidera Iranu, Trump stwierdził: „Dokładnie wiemy, gdzie tak zwany najwyższy lider się ukrywa. Jest on łatwym celem, ale jest tam bezpieczny. Nie zamierzamy go likwidować (zabijać!), przynajmniej na razie”. W innym oświadczeniu prezydent USA podkreślił: „Ale nie chcemy pocisków wystrzeliwanych na cywilów ani na amerykańskich żołnierzy. Nasza cierpliwość się kończy. Dziękuję państwu za uwagę!”. W kolejnym poście napisał: „BEZWARUNKOWA KAPITULACJA!”.

 

Biały Dom poinformował, że Stany Zjednoczone nie dołączą do izraelskich ataków na Iran, mimo wzrostu obecności militarnej w regionie. Trzeci niszczyciel US Navy skierowano na wschodnie Morze Śródziemne, by wspomóc obronę Izraela, a druga grupa uderzeniowa lotniskowców USA zmierza w kierunku Morza Arabskiego. Pentagon poinformował, że rozbudowa sił zbrojnych ma charakter defensywny, ale pozwala USA przygotować się do ewentualnego udziału w izraelskich operacjach wojskowych, jeśli prezydent Trump podjąłby taką decyzję.

W poniedziałek Donald Trump oraz przywódcy Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Japonii i Kanady uzgodnili stanowisko w sprawie izraelsko-irańskiej wojny. W oświadczeniu wydanym przez G7 nazwano Iran „głównym źródłem regionalnej niestabilności i terroru”.

Członkowie klubu nie zdecydowali się na bezpośrednią krytykę jakichkolwiek działań Izraela, wezwali jedynie do ochrony ludności cywilnej i „szerszej deeskalacji działań wojennych na Bliskim Wschodzie, w tym zawieszenia broni w Strefie Gazy”.

13 czerwca w nocy Izrael rozpoczął intensywne bombardowania Iranu. Głównym celem Izraelczyków były instalacje irańskiego sektora atomowego. Oprócz tego biorą oni na cel najwyższych irańskich wojskowych, naukowców, polityków, bazy wojskowe i składy uzbrojenia, instalacje naftowe. Izraelski premier nie wykluczył wzięcia na cel samego najwyższego przywódcy Iranu, Sajjida Alego Chamenejego.

Iran zareagował rakietowymi uderzeniami na Izrael. Doszło do zniszczeń między innymi w samym Tel Awiwie i Jerozolimie.

Iran zadeklarował, że wycofuje się z negocjacji w sprawie swojego programu atomowego, jakie od kwietnia prowadził z Amerykanami, uznając ich za koordynujących działania z Izraelczykami.

W poniedziałek Izraelczycy kontynuowali ataki niszcząc siedzibę irańskich mediów państwowych i osiągając coraz dalej posuniętą przewagę w irańskiej przestrzeni powietrznej. Izraelczycy zadeklarowali zniszczenie jednej trzeciej potencjału irańskiej obrony przeciwpowietrznej. W nocy z poniedziałku na wtorek Izraelczycy wysłali rakiety i drony nad Izrael.

Już w poniedziałek w Teheranie odnotowano ponad 200 ofiar i ponad tysiąc rannych.

Szereg państw arabskich i Turcja wezwało do natychmiastowego przerwania eskalacji zbrojnej i podjęcia negocjacji

Kresy.pl/truthsocial.com

Tagi: , , ,
forma płatności