Podczas drugiej debaty w Końskich Trzaskowski zarzucił rządowi Zjednoczonej Prawicy, że prowadził “dziurawą politykę” migracyjną. Nawrocki i Stanowski podkreślali z kolei, że Trzaskowski zmienił w tej kwestii zdanie.

Pierwsza z piątkowych debat rozpoczęła się o 19:00 i odbyła się na rynku w Końskich. Jej prowadzącymi byli dziennikarze z Republiki, wPolsce24.pl oraz Telewizji Trwam. Wzięli w niej udział Karol Nawrocki, Szymon Hołownia (Trzecia Droga), Marek Jakubiak (Wolni Republikanie), Krzysztof Stanowski (dziennikarz) oraz Joanna Senyszyn (była posłanka SLD). Trzaskowski nie był obecny.

Dyskusja dotyczyła takich tematów jak migracja, gospodarka, energetyka, sądownictwo, polityka klimatyczna i bezpieczeństwo. Publiczność liczyła kilkaset osób, a momentami atmosfera przypominała wiec polityczny. W kwestii unijnego paktu migracyjnego czterech z pięciu uczestników wypowiedziało się przeciw, z wyjątkiem Senyszyn, która uznała go za “potrzebne narzędzie” do uporządkowania kwestii migracyjnych.

Nawrocki postulował zniesienie VAT-u na żywność, Hołownia zapowiedział inwestycje i cofnięcie reform Polskiego Ładu, a Senyszyn zaproponowała pomoc dla mikrofirm. Stanowski, podkreślając ograniczone uprawnienia prezydenta w sprawach gospodarczych, z ironią zasugerował stworzenie państwowego banku. Jakubiak z kolei opowiedział się za odbudową krajowego handlu.

Po zakończeniu pierwszej debaty, kandydaci przenieśli się na drugą – odbywającą się w hali sportowej. Dołączyli tam także Rafał Trzaskowski, Magdalena Biejat z Nowej Lewicy oraz Maciej Maciak z Ruchu Dobrobytu i Pokoju, co łącznie skończyło się obecnością ośmiu z trzynastu kandydatów. Nieobecni byli m.in. Adrian Zandberg (Razem) i Sławomir Mentzen (Konfederacja).

Przed wejściem do hali doszło do zamieszania i przepychanek, transmitowanych na żywo przez media. Nawrocki skarżył się, że jego współpracowników nie wpuszczono do środka, a Jakubiak podkreślił, że nie otrzymał zaproszenia, co nazwał skandalem.

Druga debata rozpoczęła się z ponad 30-minutowym opóźnieniem i była prowadzona przez dziennikarzy TVP, TVN i Polsatu. Prowadzący zaznaczyli, że wydarzenie zostało przygotowane przez sztab Trzaskowskiego, a TVP w maju planuje debatę z udziałem wszystkich kandydatów. Również TV Republika transmitowała to spotkanie.

Tematyka drugiej debaty została podzielona na trzy bloki: bezpieczeństwo, polityka zagraniczna i gospodarka. Kandydatom zadano m.in. pytania o obowiązkową służbę wojskową, pierwszą zagraniczną wizytę oraz ich przygotowanie do prowadzenia polityki międzynarodowej.

Trzaskowski zarzucił rządowi Zjednoczonej Prawicy, że prowadził “dziurawą politykę” wobec cudzoziemców. Nawrocki i Stanowski podkreślali z kolei, że w kwestii polityki migracyjnej Trzaskowski zmienił zdanie.

Hołownia mówił, że polskiej granicy nie można przekraczać w nielegalny sposób, a Biejat oświadczyła, że “uchodźcy” są już w Polsce i podejmują się prac, do których przedsiębiorcy do niedawna nie mogli znaleźć pracowników.

Nawrocki pytał Trzaskowskiego, kiedy zostanie zamknięta granica Polski z Niemcami. Wskazał na nielegalnych migrantów, a także zagrażającą rolnikom pryszczycę.

Jeżeli chodzi o pryszczycę, rząd robi wszystko, żeby ona się nie przeniosła do Polski. Jeżeli chodzi o granicę, uważam, że powinny się pojawić kontrole również na naszej granicy zachodniej. Dlatego że musimy kontrolować to, co się tam dzieje” – stwierdził Trzaskowski.

Podczas debaty doszło do symbolicznego gestu ze strony Karola Nawrockiego, który umieścił na mównicy Rafała Trzaskowskiego tęczową flagę. Trzaskowski schował ją i zarzucił obozowi Nawrockiego nadmierne skupienie na temacie LGBT. Chwilę później do Trzaskowskiego podeszła Magdalena Biejat, wzięła flagę i stwierdziła “ja się tej flagi nie wstydzę”.

Zobacz: Sławomir Mentzen wyjaśnił, dlaczego nie wziął udziału w debacie w Końskich

Czytaj także: Przepychanki przed debatą organizowaną przez sztab Trzaskowskiego

Kresy.pl

Tagi: , , , , , , , ,
forma płatności