Jeśli chcę ugasić pożar, a ktoś mi nie pozwala i nie mogę go ominąć – to go przejadę – mufti Ligi Muzułmańskiej RP Nedal Abu Tabaq podczas wykładu w Poznaniu tłumaczył, czym dla niego jako muzułmanina jest wybór „mniejszego zła” w kontekście głoszenia islamu.

Podczas gościnnego wykładu w centrum islamskim w Poznaniu, mufti Ligi Muzułmańskiej RP Nedal Abu Tabaq mówił o tym, czego oczekują muzułmanie od rządzących państwami.

– Od innych tylko oczekujemy, żeby dali nam wolność słowa i nic więcej. Jak mi pozwalasz wejść w ten teren i mówić [o islamie-red.] to nie chcę więcej. A wiec na przykład tutaj w Europie, teraz nie tylko pozwalają nam mówić, nawet dają nam stadiony, żebyśmy robili tam nasze wykłady. Odstępują nawet kanały muzułmańskie radiowe, telewizyjne… O co będziesz walczył? – mówił pochodzący z Arabii Saudyjskiej Abu Tabaq.

– Ja walczę, z tym systemem który stawia przede mną wszelkie bloki żebym nie dotarł do narodu (z islamem). Ja uważam, ze mam coś pięknego do przekazywania. Kocham wszystkich ludzi i chcę, żeby oni wiedzieli, nie muszą dzielić ze mną [poglądów-red.], ale żeby przynajmniej wiedzieli, co takiego pięknego jest w islamie. I oni decydują. Nie ma przymusu w religii, rób co chcesz, ale słuchaj mnie! – mówi muzułmański duchowny.

Nawet nie musisz mnie słuchać, ale rząd powinien mi pozwalać. Jeśli rząd mi nie pozwala słuchać (o islamie), to my (muzułmanie – red.) patrzymy z takiej perspektywy, że wiara w Allaha to jest życie wieczne. Nie chcę, żeby ludzie żyli w piekle, mnie obchodzi los wszystkich ludzi. (…) Ja wierzę, że to jest droga ratunku i dla cywilizacji, i dla kraju, i dla niego, i jego życia. Ale [jak] ktoś staje mi na drodze, to to jest jak mówiliśmy „mniejsze zło”.

Następnie mufti wyjaśnił, na przykładzie pożaru w Poznaniu, na czym polega radzenie sobie z owym „mniejszym złem”:

– Dajmy na to – Poznań się pali. Mam najnowszy wóz strażacki i jadę uratować Poznań. A ktoś mi staje na drodze i nie chce przepuścić. Proszę go, daje pieniądze, ale on nie chce przepuścić. Co ja bym zrobił? Mam do wyboru: przejechać go i uratować setki, tysiące osób, albo powiedzieć sobie, że nie zabiję tego człowieka, ale spowoduję, że tysiące osób umrze.

– Jak powinienem wybrać? Ja powiem o sobie, jako muzułmanin: mniejsze zło. Przejadę go – powiedział zdecydowanie mufti. Dodając zaraz potem, że jeśli byłaby taka możliwość, to by go ominął. – Ale jeśli nie mam innego wyjścia – przejadę! Bo uratuję tysiące!

Przeczytaj: Poznański imam zarzuca katolikom „szerzenie islamofobii”

Danina

Muzułmanin zaznaczył, że na tym polegają „bitwy z innymi ludźmi”. – Daj mi mówić. Dałeś? No to nie mamy problemu. A jak nie dajesz, to oni nie słyszą o islamie (…). Dlaczego nie chcesz mi pozwolić? Ja nic złego nie powiem. Jeśli mi nie pozwolisz to ci powiem tak. Ja jestem silny. Nie chcę, żeby doszło do konfrontacji. Patrzcie: jeszcze nadal jestem przy dobrej drodze. Ostatnia rzecz to ta rzeź powiedzmy czy rękoczyn. Ja zrobię z tobą układ. Pozwolisz mi [głosić islam], a ja będę cię chronił mówi mufti. Następnie wyjaśnia propozycję:

– Jestem silny, mam swoją armię, nikt cię nie dotknie. Moja armia będzie cię chronić. Moim zdaniem to sprawiedliwy układ. A ta danina, dżizija? [wg Koranu podatek nakładany na niewiernych – red.]. Słuchaj – ja cię bronię moimi pieniędzmi i moimi ludźmi. Nie przesadzaj – musisz coś dać! W końcu muzułmanie płacą zakat [podatek- red.], dają na armię, ale też na budowę twojego kraju. (…) Ja ci buduję kraj, a ty nic nie wkładasz? Wtedy wchodzi dżizija. Ale ona jest nieporównywalnie mała do podatków, które my płacimy. A jeśli już odpierasz [odmawiasz] to wtedy ostatecznie to [prowadzi] do wojny. Jak Allah w Koranie powiedział: „Została wam zapisana bitwa mimo, że jest wam nieumiłowana”.

Fragmenty tego wystąpienia pojawiły się w sieci już parę miesięcy temu. Zdaniem przedstawicieli gminy muzułmańskiej w Poznaniu, wypowiedzi te były wyrwane z kontekstu i zmanipulowane. Przewodniczący tej gminy mówił, że z powodu nagrania zaczęto grozić jemu, a także jego rodzinie.

Facebook.com / onet.pl / Kresy.pl



6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mwd1 :

    Jeśli to są w istocie słowa muftiego to uważam, iż są to zawoalowane pogróżki pod adresem narodu polskiego.To po pierwsze.
    Po drugie, gdyby chrześcijanin jawnie zaczął wygłaszać nauki i nawracać, wg dogmatów nauk chrześcijańskich, niewiernych
    w krajach stricte islamskich, to ile by mu życia się ostało?? Uważam, że „wielmożny” mufi łaskawie powinien zamknąć
    przysłowiową twarz.
    Po trzecie, Polska jako kraj słowiański jest już okupowana od 966r.n.e. przez cesarstwo rzymsko-katolickie i nie potrzeba nam
    kolejnego najeźdźcy. Naród zaczyna dostrzegać okupanta i dźwigać się z kolan…
    Jako Polak/Słowianin, nie życzę sobie roszczeniowego podejścia kogokolwiek kto nie jest z dziada, pradziada Polakiem/Słowianinem. Kto nie doświadczył tylu cierpień co naród polski, kto nie przelał tyle krwi co Ten naród…
    A jeśli mutfi zechciałby ripostować, że islam nas „oswobodzi” to już oswabadza nas od ponad 1000 lat to przeklęte cesarstwo rzymsko-katolickie z naszej miłości do Matki Ziemi, do przyrody, do drugiego człowieka, umiłowania do pokoju i spokoju.
    A jeśli jeszcze będzie miał coś do powiedzenia, jeszcze będzie sapał to ja Polak/Słowianin mówię mu już teraz – nasz kraj nie zubożeje kulturowo, gdy zabraknie islamu na naszej ziemi, bo islam niczym sam w sobie nie reprezentuj niż tym co widzimy na co dzień w wiadomościach, prasie.

      • mwd1 :

        @General Jak widzę należysz do tej grupy ludzi, których stosunkowo niedawno, bądz jakiś czas temu „Jezus wyzwolił” i sam nosisz „dobrą nowinę”. I dobrze… Jeśli tak jest, a jestem przekonany o tym w 99%, to nie mam prawa wtracać się w boski plan porządku. Jeśli będziesz gotowy, jeśli Stwórca Wszechrzeczy uzna, ze jesteś gotowy/wa to sam/a zaczniesz dostrzegać nieprawości jakiej dokonało się cesarstwo rzymsko-katolickie. I choćbym dawał Tobie konkretne przykłady to jeśli nie masz otwartego umysłu to jest to niestety ale „…rzucanie pereł przed wieprze…”.

          • mwd1 :

            @General
            1/ Wyrwałeś/łaś słowo z kontekstu i zaczynasz manipulować przez wpływ na uczucia, poprzez wzbudzanie poczucie winy (świadomie bądź nie).
            2/ Cytat, który pozwoliłem sobie przytoczyć, pochodzi z biblii… każdy może go interpretować wedle siebie, a w moim rozumieniu tego cytatu jest to, by mieć szacunek do samego siebie, by „nie rzucać słów na wiatr”, „nie strzępić sobie języka z darma”, nie marnować czasu i energii na i tak z góry straconej (w oczach rozmówcy) pozycji… Użyłem również tego cytatu by dać jasno do zrozumienia, że nie żyję od wczoraj i że „jadłem chleb z niejednego pieca”.
            3/ Stwierdziłem też fakt, iż „Jezus Cię wyzwolił”… to akurat chyba nie jest nic uwłaczającego, nieprawdaż.