Komisja Europejska ma wilczy apetyt i będzie chciała zwiększać swoją władzę kosztem państwa polskiego – powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, zaznaczając, że rząd Mateusza Morawieckiego nie powinien był godzić się na ustępstwa względem KE. Jego zdaniem, celem Brukseli jest umożliwienie „ekipie Tuska” powrotu do władzy.

W środę podczas konferencji minister sprawiedliwości i szef Solidarnej Polski, Zbigniew Ziobro, odniósł się do opublikowanego wcześniej, krytycznego wobec Polski, raportu Komisji Europejskiej.

– Trzeba było nie zgadzać się na mechanizm warunkowości, na Krajowy Plan Odbudowy. Trzeba było bronić polskiej suwerenności, tak jak chciała Solidarna Polska. Komisja Europejska ma wilczy apetyt i będzie chciała zwiększać swoją władzę kosztem państwa polskiego – powiedział Ziobro.

 

– Osobiście przestrzegałem przed takim optymistycznym myśleniem i Solidarna Polska była temu wyraźnie przeciwna. W parlamencie mieliśmy w tym czasie zaledwie 19 posłów, dziś mamy już 20, jest postęp, ale dalej to nie wystarcza, żeby w przypadkach kluczowych rozstrzygać o decyzjach, jakie zapadają – zaznaczył lider Solidarnej Polski. – Mogliśmy tylko ostrzegać i przekonywać, by scenariusz, który się właśnie realizuje na naszych oczach, szantażu ze strony Unii Europejskiej, kolejnego szantażu dziś, nie mógł się w przyszłości urzeczywistnić, ale stało się, jak już wszyscy wiemy, inaczej.

Minister przyznał, że jego partia nie ma czuje satysfakcji z tego, że trafnie przewidziała wydarzeń i miała rację, gdy ostrzegała premiera Mateusza Morawieckiego „przed decyzjami, ustępstwami wobec Unii Europejskiej”. Wyraził przekonanie, że „ta droga ustępstw to droga donikąd” i „nie możemy dalej ustępować”.

– I mam nadzieję, że ta świadomość dociera do coraz większej liczby osób, że nasze słowa to nie jest czarnowidztwo, tylko to jest realna ocena sytuacji – powiedział Ziobro.

Przeczytaj:  Ziobro: Fundusz Odbudowy to droga do federalizacji UE. Apelujemy o wstrzymanie jego ratyfikacji

Czytaj także: Ziobro uderza w Morawieckiego: Popełnił historyczny błąd

Polityk zwrócił uwagę na wypowiedzi najwyższych przedstawicieli Komisji Europejskiej, w tym wiceszefowej KE Viery Jourovej i przewodniczącej, Ursuli von der Leyen, że nie zadowala ich prezydencka wersja ustawy o Sądzie Najwyższym, którą wcześniej uzgodnili z Andrzejem Dudą, a także z premierem Morawieckim. W związku z tym, nie zamierzają wypłacać środków w ramach KPO.

– Bo tu nie chodzi o jakąkolwiek praworządność, o sądy, prokuratury, chodzi o władzę i wywrócenie tej władzy, która ma mandat demokratyczny w Polsce – podkreślił Ziobro.

Zdaniem ministra sprawiedliwości, Brukseli „chodzi o to, aby otworzyć szeroko wrota dla [szefa PO, Donalda] Tuska i jego ekipy”, bo to oni mieliby gwarantować Komisji „politykę pełnych ustępstw w pełnym wymiarze”. Ziobro twierdzi, że po powrocie do władzy „ekipy Tuska”, nowe władze będą działać zgodnie z życzeniami KE: podniosą wiek emerytalny i będą realizować „wszystkie inne żądania związane z energetyką, którą jest przecież zabicie węgla i polskiej niezależności, którą jest produkcja prądu z węgla, a sprzedawanie nam drogich technologii i mało efektywnych, niestabilnych źródeł energii, czyli tzw. wiatraków i fotowoltaiki”.

– Tu chodzi o wielkie interesy, a Polska i ten rząd, mimo tych ustępstw, które poczynił, niesłusznych ustępstw, jak czas pokazał, czyni problemy Unii Europejskiej. Nie idzie na takie ustępstwa i w takim tempie, jakby sobie tego eurokraci i urzędasy brukselscy życzyli. Dlatego oni życzą sobie tu w Warszawie powrotu do rządu Tuska i oni dlatego to robią, bo oto idzie gra, to jest prawdziwa stawka. A te słowa o wartościach, o solidarności europejskiej, o wysokich standardach, to między bajki – powiedział Ziobro.

Lider Solidarnej Polski skrytykował także UE za to, że nie tylko nie pomaga uchodźcom z Ukrainy, ale jeszcze „atakuje Polskę, która tej pomocy udziela w największym zakresie”. Według raportu KE, nasz kraj nie pomaga Ukraińcom w wystarczający sposób.

Przeczytaj: Ziobro: Polska powinna zawiesić płatności do UE i wetować unijne polityki

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, w swoim sprawozdaniu na temat praworządności, Komisja Europejska zaleciła oddzielenie w Polsce funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. W rozdziale dotyczącym Polski, KE wyraziła „poważne obawy związane z niezależnością polskiego sądownictwa”. Stwierdziła , że polski Trybunał Konstytucyjny „wydał kolejne orzeczenia bezpośrednio kwestionujące prymat prawa unijnego, przepisy traktatów UE i europejskiej konwencji praw człowieka”. Przypomniała też zobowiązania dotyczące Krajowego Planu Odbudowy. Zaleciła też wzmocnienie działań organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich.

Wiceszefowa KE Vera Jourowa, została zapytana o ustawę, która likwiduje Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Stwierdziła, że brakuje w niej mocnych zapewnień, iż sędziowie nie będą karani za ich decyzje. Dodała, że nadal trwa ocena ustawy.

Czytaj więcej: KE chce rozdzielenia w Polsce funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego

Przypomnijmy, że także pod koniec czerwca wiceszefowa KE twierdziła, że ustawa reformująca Sąd Najwyższy autorstwa prezydenta Andrzeja Dudy nie spełnia oczekiwań Komisji Europejskiej.

Informowaliśmy, że nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym autorstwa prezydenta została uchwalona przez Sejm pod koniec maja br. Nowelizacja miała być wypełnieniem żądań Komisji Europejskiej dotyczących „praworządności”. Kilka dni później KE przestała blokować polski Krajowy Plan Odbudowy, ale zagroziła dalszą blokadą wypłat środków finansowych, jeśli PiS nie dokończy wycofywania się ze zmian w sądownictwie.

Warunki, od których uzależniono wypłatę środków, nazwano „kamieniami milowymi”. Wkrótce okazało się, że „kamieni milowych” jest ponad 100 i dotyczą one nie tylko sądownictwa. W ich ramach rząd RP zobowiązał się do wprowadzenia m.in. nowych podatków dla nabywców i posiadaczy samochodów z silnikami spalinowymi, opłat za nowe autostrady i drogi ekspresowe czy podniesienia efektywnego wieku emerytalnego.

Zobacz także: Suski: Niektóre zapisy KPO to „krok w likwidacji państwa polskiego”. „Nikt ich nam nie przedstawił”

Interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz